gettyimages-493702412-390x600

Kiedyś, dawno temu, gdy jeszcze istniał heteroblogasek, nabyłem drogą kupna kilka magazynów dla Menszczyzn. W szczególności zapadł mi w umysł magazyn dla kulturystów, w którym Hardkorowy Koksu i paru innych z wielką dokładnością opisywali, co sobie wstrzykują, połykają, względnie w charakterze czopka wkładają w kakaowe oczko (nie, nie pamiętam szczegółów, a nawet tytułu periodyku). Miałem o tym pisać notkę, ale jakoś się chyba nie napisała.

Jednak!!! Zamiast mnie zajął się tym niepodpisany autor serwisu Logo24, który, rzecz jasna, pisze o kobietach. Artykuł zatytułowany jest „Śledztwo!!!” i zaczyna się tak:

Jedno z odwiecznych nieseksualnych marzeń facetów dotyczących kobiet? Znaleźć się między nimi, gdy we własnym gronie bez skrępowania mówią całą prawdę o nas, mężczyznach (oczywiście nie mając świadomości tego, że podsłuchujemy). Trudne do wykonania, ale nie niemożliwe. Wymaga jednak determinacji i zmyślnego planu. W obie te rzeczy uzbroiłem się, wyruszając na miesięczną wyprawę po damskich tytułach prasowych i internetowych, w których śledziłem wszelkie wzmianki o naszej brzydszej płci. Oto efekty mojego „dziennikarskiego śledztwa”.

Szczerze mówiąc, zdarzyło mi się czasem podsłuchać znajomych płci obojga, podczas gdy o mnie rozmawiali i żadnego z tych wydarzeń nie postrzegałem jako wybitnie ekscytujące i ubogacające. Nie, żeby mnie obmawiali (pełna otwartość ma to do siebie, że nie pozostała mi żadna dupa do obrabiania), lub chwalili. Generalnie wymieniali na mój temat dwa zdania i przechodzili do innych tematów. Poczułem się jak Madonna, której Costner powiedział, że jej film był „neat”. ROZMAWIAĆ O MNIE DO CHOLERY!!!! JESTEM FASCYNUJĄCY I KĄTRĄWERSYJNY!!! A oni jakoś nic. No, ale gdybym miał słuchać, jak kobiety głoszą całą prawdę… to też by mnie nie zainteresowało… Cóż.

Continue reading

Screen Shot 2016-09-01 at 08.18.10

 

Chcę powiązać dwa bardzo odmienne tematy, ale nie mają ze sobą nic wspólnego, więc kręcę z tytułem.

No więęęc z filmowaniem klipu „Is That All There Is?” było więcej pracy, niż wygląda. Modelem z różą oczywiście nie jestem ja, mnie można poznać po tym, że produkuję metalowe serducho. Powiedziałbym, że do nabycia, ale chwilowo nie bywam, więc do nabycia wkrótce – mam nadzieję.

Zanim Julian (reżyser) przybył do nas z kamerą i różnymi przedmiotami, których nazw nie znam w żadnym języku, zapytał najpierw:

– Czy będziesz się dobrze czuł?

Bilety rezerwował półtora miesiąca wcześniej. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że będę się czuł dobrze, alibo nie, ale dowiemy się tego w dniu jego przyjazdu. Zarezerwował więc. Od razu powiem, że czułem się dobrze przez całe trzy dni i ogólnie pod tym kątem nie wydarzyło się zupełnie nic.

Continue reading