Bardzo dużo dał mi do myślenia ten oto post Lisa P. (zacytowałbym cały, bo jest bardzo krótki, ale macie klikać, bo cały blog jest wart czytania):

[…] dziś mówimy „gdyby coś mi się stało, zajmij się moim kontem na fejsie”.

Razem z Josem złożyliśmy jakiś czas temu u Eugenii kopertę z zaleceniami, co czynić, gdyby któreś z nas zmarło. Są tam między innymi hasła do Bunia, ale też do 1password, kody do kart kredytowych, hasła do komputerów, PINy do telefonów i tak dalej. W moim przypadku też wybór muzyki, bo nie zdzierżę, jeśli ktoś mi zacznie puszczać klasyczną.

Czytaj dalej

Postanowiłem zmienić swoje życie, ponieważ mi się nie podobało – to delikatny sposób ujęcia sprawy. Proces ten ma miejsce mniej więcej od wigilii zeszłego roku, powoli mi się konkretyzuje. Spisałem sobie dziesięć punktów, do których chcę się stosować. Może się uda, może nie, a może te punkty zmienię. Ostrzegam, że wpis jest bardzo długi, jeśli znudzicie się w połowie, nie obrażę się. Zachęcam jednak do przeczytania fragmentów pogrubionych, bo stanowią właśnie te dziesięć punktów, reszta to objaśnienia.

Czytaj dalej