Kilka dni temu WordPress przysłał mi powiadomienie: „Your stats are booming! Miłość po 30 is experiencing lots of traffic.” W pierwszym momencie się zdziwiłem, bo przecież niczego nie wrzucałem. Przypomniałem sobie w ciągu sekund. Jest początek stycznia.

Top trzy moich najpopularniejszych notek z ilością odsłon od chwili założenia bloga:

Jak popełnić samobójstwo szybko i skutecznie” (121,695)
„BDSM dla początkujących” (85,266)
„Jak NAPRAWDĘ wygląda kwestia eutanazji w Holandii” (9,361)

W ostatnich pięciu dniach notkę o samobójstwie przeczytało 3028 osób. Drugą w kolejności, czyli „Wstecznie”, 112. Tylko wczoraj do tej najpopularniejszej dokopały się 264 osoby. (Tutaj prośba: jeśli klikniesz, znajdziesz jakieś stare numery telefonów/adresy URL lub masz do dodania nowe, proszę o wrzucanie ich w komentarzach do TEJ notki. Pod tamtą musiałem wyłączyć komentarze i wolałbym drugi raz nie mówić, dlaczego.)

Myślę, że nie muszę mówić, że dalej będą triggery, klikacie na swoją odpowiedzialność i tak dalej.

Czytaj dalej

Bardzo długo zdawało mi się, że ominie mnie kryzys wieku średniego. A tu nagle WTEM!!! Rozmawialiśmy sobie z Josem o różnych rzeczach, jakie robiliśmy kilka lat temu i wpadła mi do głowy taka oto myśl:

Kiedyś miałem ciekawe życie.

MIAŁEM.

W czasie przeszłym!

Gorzej być nie mogło. To znaczy mogłoby, gdybym teraz kupił Ferrari, ale mnie nie stać (tudzież nie posiadam prawa jazdy). Teraz wpadają mi do głowy kolejne myśli:

Czytaj dalej

Do napisania tej notki zainspirował mnie Adam – czytelnik, który zwrócił mi uwagę na coś ciekawego. Być może wielu z Was ta informacja wyda się przerażająca lub zgoła obraźliwa, ale Matka Natura doskonale sobie poradzi bez ludzkości.

Matka Natura, dalej Mama, nie posiada moralności.

Urocze, puchate zwierzątka, na przykład tygrysy żywią się surowym mięsem – w tym ludzkim, jeśli jakieś się nawinie. Nie jest tak, że się nie odwdzięczamy. Dowodzą tego zdjęcia, na których rozmaite celebłoto chwali się np. zastrzelonym słoniem, żyrafą, niedźwiedziem. Odważni ci łowcy chowają się bardzo daleko, po trzydziestu próbach wykorzystania laserowego celownika mordują zwierzę, w tym ginące gatunki. Mama pozwala tygrysom na spożywanie antylop dlatego, że tygrysy muszą coś jeść. W zamian za to antylopy biegają bardzo szybko. Ptaki spożywają dżdżownice. I tak dalej. Mordercy-celebłoto zabijają zwierzęta wyłącznie celem zrobienia sobie selficzka. Odmawiam uwierzenia, że szczenięta Trumpa po zastrzeleniu słonia spożywają go ze smakiem, ciesząc się z uniknięcia śmierci głodowej.

Nie jestem weganinem. Mięso bardzo lubię, a w skóry się ubieram, czego dowodem chociażby zdjęcie z bannera. Ale nigdy nie zabiłem zwierzęcia dla zabawy. Komary i pająki morduję bezlitośnie, ale nie po to, żeby sobie potem robić z nimi selfie (chociaż selfie z trupem komara mogłoby wzbudzić zainteresowanie w pewnych kręgach). Ani komary, ani pająki plączące mi się po suficie nie są gatunkami zagrożonymi. Nie są? Bredzę. Wszystkie gatunki są zagrożone dzięki naszej ożywionej działalności zmierzającej ku własnej zagładzie.

Czytaj dalej

Zgodnie z prośbą Moreni z wczorajszego komentarza.

Praca nad pierwszą książką CHYBA zbliża się do końca. Aktualny tytuł, który na razie zmienił się pięć razy, to ‚Storytellers’. Wziął się z tego, że w rzeczywistości każda osoba opowiadająca historię jakiegoś wydarzenia jest niewiarygodnym narratorem. Bardzo mało rzeczy jest 100% faktami, którym nie można zaprzeczyć. Gdy przychodzimy do domu, a na podłodze leży stłuczona szklanka wiemy na pewno, że szklanka jest stłuczona. Jest to oczywisty fakt i nikt nam nie wmówi, że białe jest białe i tak dalej. Ale co, jeśli w domu nie było nikogo? Co jeśli był, ale się wypiera? Jeśli mamy dwójkę dzieci, z których każde donosi na to drugie, a drugie zaprzecza i oskarża pierwsze? A jeśli w rzeczywistości nastąpiło malutkie lokalne trzęsienie ziemi? (To nie do końca żart, dzisiaj za naszym oknem jeżdżą takie ciężarówy, że budynek się trzęsie.) A szklanka to przecież drobiazg. Co z zemstą, zazdrością, miłością, przemocą, morderstwem w samoobronie alibo nie, dowolnym procesem sądowym? Dużą część ‚Storytellers’ stanowi opowieść z przeszłości snuta przez jednego z bohaterów. Ale czy opowieść jest prawdziwa, a jeśli tak – w jakim stopniu? Co miałyby na ten temat do powiedzenia inne występujące w niej osoby? Kto opowiadając o sobie przedstawi siebie jako złego człowieka, a pozostałych jako dobrych? Sięgając po zużyty przykład, czy Hitler byłby uznawany za uosobienie zła gdyby drugą Wojnę Światową wygrali Niemcy?

Czytaj dalej