Twitterem trzęsie najnowsza afera. Zwykle albo nie zauważam, albo ignoruję, ale ta akurat mieści się w kręgu moich zainteresowań. W Londynie szykuje się otóż premiera sztuki teatralnej All in a Row, czyli Wszystko po kolei. Oto blurb, tłumaczenie moje:

Laurence lubi pizzę. Laurence niedługo idzie do szkoły. Laurence myśli, że sikanie na poduszkę mamy jest OK.

Jak każda para, Tamora i Martin mają wielkie nadzieje. Jednak gdy twoje dziecko jest autystyczne, nie-werbalne, czasami dopuszcza się przemocy, ambicje szybko zmieniają się w nierealne rojenia.

W rodzinie pełnej miłości, rozgoryczenia i odkryć, poznajcie Tam, Martina i Gary’ego, opiekuna Laurence’a, gdy mierzą się z trudami opieki nad swym ukochanym chłopcem. W ostatnią noc przed interwencją kuratora, kto jest tu ofiarą? Kto był zdrajcą? Kogo obwiniasz, kiedy nie masz już siły?

Nawet brzmi ciekawie, umiem sobie wyobrazić wiele kierunków, w jakich może pójść taka sztuka. Ale nie mam ochoty sobie tego wyobrażać – z prostego powodu. Oto aktorzy wybrani do roli ukochanego autystycznego synka:

AKTOR PIERWSZY

Aktor pierwszy z jakiegoś powodu się nie sprawdził, ostatecznie został więc obsadzony…

Czytaj dalej

Kilka dni temu WordPress przysłał mi powiadomienie: „Your stats are booming! Miłość po 30 is experiencing lots of traffic.” W pierwszym momencie się zdziwiłem, bo przecież niczego nie wrzucałem. Przypomniałem sobie w ciągu sekund. Jest początek stycznia.

Top trzy moich najpopularniejszych notek z ilością odsłon od chwili założenia bloga:

Jak popełnić samobójstwo szybko i skutecznie” (121,695)
„BDSM dla początkujących” (85,266)
„Jak NAPRAWDĘ wygląda kwestia eutanazji w Holandii” (9,361)

W ostatnich pięciu dniach notkę o samobójstwie przeczytało 3028 osób. Drugą w kolejności, czyli „Wstecznie”, 112. Tylko wczoraj do tej najpopularniejszej dokopały się 264 osoby. (Tutaj prośba: jeśli klikniesz, znajdziesz jakieś stare numery telefonów/adresy URL lub masz do dodania nowe, proszę o wrzucanie ich w komentarzach do TEJ notki. Pod tamtą musiałem wyłączyć komentarze i wolałbym drugi raz nie mówić, dlaczego.)

Myślę, że nie muszę mówić, że dalej będą triggery, klikacie na swoją odpowiedzialność i tak dalej.

Czytaj dalej

Bardzo długo zdawało mi się, że ominie mnie kryzys wieku średniego. A tu nagle WTEM!!! Rozmawialiśmy sobie z Josem o różnych rzeczach, jakie robiliśmy kilka lat temu i wpadła mi do głowy taka oto myśl:

Kiedyś miałem ciekawe życie.

MIAŁEM.

W czasie przeszłym!

Gorzej być nie mogło. To znaczy mogłoby, gdybym teraz kupił Ferrari, ale mnie nie stać (tudzież nie posiadam prawa jazdy). Teraz wpadają mi do głowy kolejne myśli:

Czytaj dalej

Do napisania tej notki zainspirował mnie Adam – czytelnik, który zwrócił mi uwagę na coś ciekawego. Być może wielu z Was ta informacja wyda się przerażająca lub zgoła obraźliwa, ale Matka Natura doskonale sobie poradzi bez ludzkości.

Matka Natura, dalej Mama, nie posiada moralności.

Urocze, puchate zwierzątka, na przykład tygrysy żywią się surowym mięsem – w tym ludzkim, jeśli jakieś się nawinie. Nie jest tak, że się nie odwdzięczamy. Dowodzą tego zdjęcia, na których rozmaite celebłoto chwali się np. zastrzelonym słoniem, żyrafą, niedźwiedziem. Odważni ci łowcy chowają się bardzo daleko, po trzydziestu próbach wykorzystania laserowego celownika mordują zwierzę, w tym ginące gatunki. Mama pozwala tygrysom na spożywanie antylop dlatego, że tygrysy muszą coś jeść. W zamian za to antylopy biegają bardzo szybko. Ptaki spożywają dżdżownice. I tak dalej. Mordercy-celebłoto zabijają zwierzęta wyłącznie celem zrobienia sobie selficzka. Odmawiam uwierzenia, że szczenięta Trumpa po zastrzeleniu słonia spożywają go ze smakiem, ciesząc się z uniknięcia śmierci głodowej.

Nie jestem weganinem. Mięso bardzo lubię, a w skóry się ubieram, czego dowodem chociażby zdjęcie z bannera. Ale nigdy nie zabiłem zwierzęcia dla zabawy. Komary i pająki morduję bezlitośnie, ale nie po to, żeby sobie potem robić z nimi selfie (chociaż selfie z trupem komara mogłoby wzbudzić zainteresowanie w pewnych kręgach). Ani komary, ani pająki plączące mi się po suficie nie są gatunkami zagrożonymi. Nie są? Bredzę. Wszystkie gatunki są zagrożone dzięki naszej ożywionej działalności zmierzającej ku własnej zagładzie.

Czytaj dalej