Elaborat ten, poświęcę, Damie Kier

Dzięki Trzyczęściowy, to wszystko Twoja wina. 😛

Elaborat ten, poświęcę męskim lesbijkom, gdyż działają mi na nerwy.
Odpowiedź swą, poświęcę znęcaniu się nad autorką elaboratu, Damą Kier, gdyż działa mi na nerwy już gwałtami na, interpunkcji a zaraz, dojdziemy do treści.

Temat gejów jest lekko przereklamowany, kiedy mowa o homo, od razu pada na gejów. Są jeszcze lesbijki- o tych mówi się rzadziej, właściwie to prawie wcale.
To poniekąd prawda i za parę minut Dama Kier nie wiedząc o tym spróbuje odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się dzieje.

Panuje przekonanie, że gej to zniewieściały facet, w dziwnym ubranku, z makijażem. Gej musi chodzić na parady i poruszać tyłkiem jak baba, gdy przemierza ulicę. To stereotypy rzecz jasna, jakie stereotypy towarzyszą lesbijkom?
Nie ma to jak wrzucić jakąś głupotę i zostawić ją bez komentarza szerszego niż „to stereotypy rzecz jasna”. Poza tym gdzie to przekonanie panuje? W domu Damy Kier? No ale dobrze, dowiedzmy się, jakie też stereotypy towarzyszą lesbijkom.

Zbudowane przez facetów, podobnie jak obraz geja- czyli piękne, zmysłowe, emanujące seksem kobiety, które zabawiają się ze sobą i aż się proszą o dołączenie. Szczerze mówiąc, obiecujący stereotyp, aż się nabiera ochoty na biseksualne zabawy:)
Zupełnie nie taki stereotyp lesbijki spotkałem w Polsce. Lesbijka (zwana również feministką) to według Polaka takie brodate coś z bojówkach, ogolone na łyso, spod pachy monstrum wyłania się kępa włosów. Ale pewien jestem, że Dama Kier nie to ma na myśli… ups…

Ale oczywiście to też stereotyp. Pewnie, że są i takie zupełnie kobiece i urodziwe lesbijki, ja jednak miałam nieprzyjemność poznać te, które do obrazu kobiety maja daleko. Spocone, chamowate, ubrane w jakieś dresy albo rozciągnięte koszulki, zmaskulinizowane stwory z waginą… chociaż szczerze mówiąc, nie wiem co one w majtkach mają, może i nie waginę… nie, wole nie wnikać. Zapomniałabym jeszcze o fryzurze- krótkie włosy, obcięte na jeża – bardzo często aczkolwiek nie zawsze. Makijażu używają chyba tylko pod przymusem, w damskie ubranie – jak podejrzewam – wcisną się tylko wtedy, kiedy ktoś im przystawi rewolwer do głowy.
Och nie, na szczęście Dama Kier w ogóle nie jedzie stereotypami i nie usiłuje nikogo wciskać w swoje szufladki. Uspokoiłem się od razu i teraz już mi dobrze. (Panie doktorze, pan da jeszcze jedną taką fajną tabletkę.)

Zachowanie? Klasyczny dramat z nutą horrorowego klimatu.
To znaczy co, rozwodzi się z mężem, a potem zarzyna kota?

Chamstwo, brak kultury, męski obskurantyzm – niczym rasowy dres z wielkomiejskiego blokowiska.
Dama Kier tymczasem kurtularna jak nieomalże sprzedawczyni parówów z kabaretu OTTO.

Co się dzieje z tymi kobietami? A niech są sobie zwolenniczkami cipek zamiast penisów, niech im miłość innej kobiety światłem w życiu… mają do tego święte prawo, ale po co im ten cały styl?
A co cię to obchodzi?

Przyjmijmy, że czują się źle, jako typowe kobiety, muszą być męskie by czuć się dobrze, czy to jednak dobre wyjście?
A co cię to obchodzi?

Czy każdy, kto się źle czuje w swojej „skórze”, podarowanej poniekąd przez naturę, powinien to negować?
A co cię to obchodzi?

Czy może poszukać rozwiązania po środku?
A co cię to obchodzi?

Teraz zakładam, że jestem rasową homofobką (pewnie dla męskich les już nią jestem)
Oj, bo ja wiem, czy homofobką? Głupia, samolubna, przekonana o tym, że wie najlepiej, co każdy powinien na siebie założyć i jak się zachować, wypełniona tą pewnością swych racji, którą daje wyłącznie ignorancja — tak. Ale homofobka? Tego jeszcze nie wiemy.

i widząc takie jak one, już mam wyrobione zdanie na temat lesbijek a to zdanie jest krzywdzące przecież.
Ja Damy Kier nawet na oczy nie widziałem, a już mam wyrobione zdanie na jej temat a to zdanie jest krzywdzące przecież. No i skoro już ma wyrobione zdanie na temat lesbijek, to jest, niestety, homofobką.

Nikt im nie każe być kokietkami w kieckach ale kuria mać! Niech chociaż zachowają krztę kobiecości, dla dobra swojego homo rodu.
BUŃDŹCIE PATRYJOTKAMI DLA DOBRA SWOJEGO HOMO RODU
(A co to jest ta kobiecość o której Dama Kier tu wspomina?)

Co jeszcze mnie w nich drażni? Pewność siebie, za którą nie jeden facet zarobiłby w ryj.
O tak, cudza pewność siebie potrafi być bardzo irytująca, gdy same siedzimy w barze z nosem zwieszonym na kwintę i modlimy się po cichu, żeby ktoś się do nas odezwała.

Gdy podbija do mnie obleśny typ, kończę jego farsę szybko, gdy podbija do mnie kobieta o wyglądzie faceta- przez moment nie jestem w stanie się ruszyć ani nic powiedzieć- to się szok nazywa.
Ależ kompleksy Damy to nie jest nasz problem.

Nie jestem uprzedzona, absolutnie
A ja absolutnie nie jestem rasistą, po prostu Murzyni śmierdzą, kradną i są leniwi I SĄ TO FAKTY BIBLIJNE

ja jestem tylko zniesmaczona.
Ja też, chamstwem Damy Kier.

Każdy ma prawo do własnego stylu, do pokazania swojego prawdziwego ja, ale nie oznacza to, iż musi się wyrażać nie bacząc na rozsądek i… na krzywdę innych.
JEZUS MARIA NIEMCY DAMĘ KIER BIJĄ WAGINAMI

Tak krzywdę, bo te normalne les oraz bi, są zrównywane do jednego poziomu z tym męskim „waginarium” oraz… moja krzywda w tym momencie, bo wiecie jak się poczułam, gdy byłam nagabywana przez les mistera? ŹLE.
To nie jest nasz problem, to nie jest problem les mistera, to jest problem Damy Kier. (Podoba mi się określenie „normalne les”, takie pełne klasy i wogle.)

Chociaż gorzej się poczułam, gdy les mister chciała mi dać w papę za urażenie jej godności, a ja przecież tylko byłam szczera mówiąc, iż z takim wyglądem nie powinna się wychylać nie mając pewności…
I dlatego ja też jestem szczery i zamiast pisać „szanowna Damo, może Dama sobie przemyśli nieco wypisywane przez się treści” piszę szczerze, że głupota, chamstwo i egoizm przepięknie się w tej drobnej kobiecej figurce dobrały.

poza tym nie mam na czole napisane „lesbijka” więc skąd przyszło jej do głowy by pakować łapsko na mój tyłek?
To straszne, a do mnie kiedyś się odezwała dziewczyna, a ja przecież nie mam na czole napisane „heteroseksualista”.

Czy inne lesbijki zachowałyby się tak jak ona? Pewnie nie, bo jednak większość z nich ma trochę oleju w głowie.
Ciężko się nie zgodzić, nie dość, że głupie, chamskie i egoistyczne, to na dodatek przecinki stawia nie tam gdzie trzeba, jaka mądra lesbijka by na toto poleciała?

Nawet gdybym była lesbijką, to i tak bym się nie skusiła, chyba że po nafaszerowaniu mnie kokainą.
Na Damę Kier znaczy nie skusiła? A nie, nie zrozumiałem.

Oczywiście, gdy jakieś „monstrum waginarium” tutaj wejdzie, to pewnie poczuje się zaatakowane, oplute i poniżone przeze mnie… nim spłodzi komentarz, to niech raczy spojrzeć w lustro- takie które odbija oblicze, oraz takie, które ukazuje wnętrze.
Oj Damo, zanim rzucisz lustrem, wyjmij belkę ze swego oka i ukaż sobie swoje wnętrze.

Niech pomyśli o tym, czy swoim postępowaniem nie stwarza problemów.
No, niech Dama pomyśli, chociaż nie spodziewam się, żeby potrafiła.

Może i puenty brak, sami sobie ją dopiszcie.
Ja już sobie dopisałem, chociaż się brzydziłem.

  • Jezu jezu (nieczyt). Jak czytam takie deklaracje, jak ta Damy Kier, to (w kolejności) (a) krzyczę w myślach „SPIERDALAJ”, (b) z radością przypominam sobie liczbę kilometrów, która dzieli mnie Polski, (c) zastanawiam się, skąd się bierze w ludziach tyle nienawiści: ktoś ją tak samo rugał w dzieciństwie, że się „źle” ubiera i „źle” zachowuje? Co ją w ogóle obchodzi, jakimi ludźmi chcą być inni ludzie?

  • Chyba to jest u niej wersja syndromu „podrywa mnie mnie gej, rany Boskie, A MOŻE COŚ W TYM JEST???” – strachu, że mogę się okazać homoseksualistą, choć sam o tym nie wiem – tak popularnego wśród polskich mężczyzn, że aż nie zwraca się na to uwagi… U kobiet to jakoś rzadsze.

  • @czereśniasta No właśnie dokładnie miałem te same reakcje. Po pierwsze primo, co ją obchodzi jak ktoś się ubiera, zachowuje i wygląda? Po drugie primo, czy tego się nie da wyrazić w mniej nienawistny i chamski sposób? Ile inwencji włożyła w wymyślanie inwektyw, chociażby „waginarium”, niemalże Cortazar (choć nie podejrzewam, że czytała, nie z tą interpunkcją). Ale to naprawdę jest polskie, w Amsterdamie NIKT mnie nie pyta „DLACZEGO tak wyglądasz?”, w Warszawie koleżanka mojego brata kiedyś zupełnie nieproszona przyszła mi powiedzieć, że uważa, że tunele w uszach są ohydne, ale te moje to jeszcze ujdą.

    @anuszka Tak mi się też wydaje. „Łojezuniu muszę się szybko odciąć zanim ktoś sobie coś pomyśli, czym ja te potworne osoby przyciągam AAAAAAAA”. Opakowane w chamstwo i ociekające poczuciem własnej lepszości, mądrzejszości i słuszniejszości. Mało rzeczy mnie tak denerwuje.

  • „Ale to naprawdę jest polskie, w Amsterdamie NIKT mnie nie pyta „DLACZEGO tak wyglądasz?”, w Warszawie koleżanka mojego brata kiedyś zupełnie nieproszona przyszła mi powiedzieć, że uważa, że tunele w uszach są ohydne, ale te moje to jeszcze ujdą.”

    Nie wiem co prawda, czym są tunele w uszach, ale uwaga koleżanki przeurocza. Oni w ogóle wszyscy chyba uważają, że zwracając uwagę, robią danej osobie przysługę. Myślę dokładnie to samo, co Ty: tu, gdzie jestem, też nie ma ciśnienia, każdy wygląda jak wygląda, bo tak właśnie chce i ogólnie akceptowane jest prawo do samodzielnego kształtowania siebie. A Polska cała wydaje mi się pełna takich fruwających neurotycznych powinności, że nie możesz być tym, kim chcesz, tylko musisz odgrywać przede wszystkim określoną rolę i kit z tym, że ci się nie podoba, a jak widzimy, że błądzisz, to dla obupólnego dobra zaraz to naprostujemy. Tylko nie zdecydowałam się jeszcze, czy jak ktoś pisze, że „Nikt im nie każe być kokietkami w kieckach ale kuria mać! Niech chociaż zachowają krztę kobiecości, dla dobra swojego homo rodu” (odp.: a po chuj miałyby?), to chodzi o bardziej to, żeby ogólnie rzeczy Działy Się W Poprawny Sposób, czy raczej tylko o własne uczucia estetyczne i wyrażenie własnego zdegustowania.

  • Navaira, nie chcę Cię martwić, ale właśnie awansowałeś do grona męskich lesb:
    madam-kier.blogspot.com/2012/01/jest-akcja-jest-reakcja.html

    Polecam też komcie pod pierwszym wpisem „damy”;P

  • A moim zdaniem, Dama Kier marzy aby trafić w ręce takiej strasznej, męskiej lesby. Marzy, żeby rzuciła ją na łóżko i…

  • Kocham Twoje tunele:-) Co do reszty, matkobosko lesbijsko ratuj

  • navaira! zostałeś honorową lesbijką! (LESBIJKĄ!)
    oraz:
    navaira! zebrałeś armię! „homoseksualistów”!

    czy zatem zamiast kowalstwa nie pragniesz zostać, dajmy na to, generałem?

    mam znajomą (tzn. miałem raczej — kiedyś byliśmy w jednej organizacji na uczelni, była opiekunką na obozie zerowym, a wiele lat później spotkaliśmy się w ś.p. paradajsie — jeśli czyta to pozdrawiam :P) która czując na karku rewolwer na 100% spuściłaby Damie Kler wp**ol, czego też Damie Kler z całego serca życzę, jeśli będzie z tym rewolwerem łaziła i go przystawiała gdzie nie trzeba.

  • Przeczytałam, ten tytuł, i już, przestraszyłam że coś, ci się stało w, przecinki. Ale… ufff 😉

    Zajrzałam na bloga tej pani. Poziom jest taki, przy którym ja wymiękam – chciałoby się to i owo naprostować, ale nie wiadomo, od czego rozpocząć tłumaczenia…

    Swoją drogą, to zastanawiam się, czy warto takie rzeczy wyśmiewać, ale i jednocześnie nagłaśniać, czy lepiej pozwolić im zginąć cicho pod pokładami innych internetowych „rewelacji”.

  • Warto, ludzi myślących jak Dama Kier jest dużo dużo więcej. Można nie nagłaśniać, a dyskurs myślowy pozostawiony bez właściwego komentarza gdzieś kiedyś wypłynie.

  • Ona jest głupia jak stado pędzących imadeł.
    I ma irytujący styl ripostowania, rodem z forów gazety wyborczej: naucz się czytać ze zrozumieniem, potwierdzasz tylko to, co mówię, poszło ci w pięty, łyknij lecytynki, jednak jestem ciekawa, skoro ktoś o mnie robi notkę, jest wolność słowa, każdy ma prawo… (wstaw cokolwiek), bo mamy wolność słowa, zabawne istoty, etc. Oraz emotki, jeszcze częstsze, niźli te nieszczęsne przecinki. To uniemożliwia normalną rozmowę,kiedy jest tyle emoticonów, to mam wrażenie, że gadam z kimś upalonym.

  • Poza tym, że zabawa słowem sama w sobie jest niezłą rozrywką, wyśmiewanie ma sens terapeutyczny (w możliwość wyedukowania podobnych jednostek średnio wierzę, chociaż cuda się zdarzają – patrz metamorfoza Elizy Michalik). A nuż jakaś zbłąkana dusza trafi na wpis „Damy” i się przejmie. A tak ma szansę trafić również tu i odreagować.

  • Szczerze mówiąc nie chce mi się nawet czytać „riposty”, zwłaszcza, że uznano mnie za męską lesbę — zapewne Dama Kier jest niewidoma, lub też przekonana o tym, że typowa męska lesba ma brodę :> Nie mam też ochoty wdawać się w odpowiedzi na odpowiedzi na odpowiedzi, ten typ wie swoje i byle fakty jej nie przekonają.

    @veni.observateur Strasznie mi się podoba stado pędzących imadeł, mogę podkraść metaforę? :))) Ja wiem, że swoją brodą potwierdzam, że my męskie lesby w ogóle nie jesteśmy kobiece i wogle 😉

    @biglebowsky Niestety wiem i dlatego nie wracam do kraju-raju… Przecież nawet w rodzinie mam takie indywidua.

    @zla.m Nie no, ja przecież, długo mieszkam już za, granicą, więc można się spodziewać po, mnie najgorszego 😉

    @watashi79 Zebrałem armię? A fajne mamy mundury? Ja w ogóle lubię mundury i ciuchy wojskowe, niekoniecznie jako fetysz, są po prostu diabelnie wygodne i mają mnóstwo kieszeni. Uuups… zabrzmiałem jak męska lesba, prawda?

    @rudaiwredna Nie zdziwiłoby mnie to wcale a wcale :> Takie gwałtowne zaprzeczenia, polowania i odcinania kiedyś stosował Edgar Hoover :>

    @czeresniasta Niech no popatrzę, czy mam fotkę tuneli… *popatrza* A oczywiście, oto moje profilowe zdjęcie z fejspupka — typowa męska lesba: fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/396786_10150611538822788_574712787_10796437_1069817858_n.jpg

  • Dekolt całkiem kobiecy, co się te ludzia czepiają?

  • A kradnij, męsko lesbo.

  • @navaira
    Łoborze (świerkowy), gdzie ty łazisz Navaira? Poszłom, zobaczyłom, chcę teraz odzobaczyć, ale niestety wyryło mi się w pamięci trwałej, a nie chcę wycinać sobie tego piłą tarczową.
    Osobiście nie miałobym nic naprzeciwko tego, by jakaś zdeklarowana buczówa wytłumaczyła tej pani swój punkt widzenia (najlepiej taka z jej stereotypów, mająca większe problemy z zarządzaniem gniewem niż Angry Birds). Bo jak dobrze ująłeś, co ją to k* obchodzi? No dobra, ma traumę, butch ją podrywała w stylu iście końskich zalotów, rozumiem. Jakby mnie podrywał Terlikowski albo aniołek Kaczyńskiego od rycerzy w lśniącej zbroi też miałobym traumę. Ale raczej nie walnęłobym wpisu, że wszyscy katolicy albo katoliczki to pojeby i niech zrobią coś dla dobra swojego katolickiego gatunku czy coś w tym stylu…

  • Oki, jakaś kobitka podrywała ją w stylu praskiego drecha (tu przeprosiny dla wszystkich miłych praskich drechów). Rozumiem.
    Na coś takiego się mówi „Spadywuj, laska, po zadzie to się konie klepie.”, albo daje się fangę w nos i zapomina się o zajściu chwilę później. Chwila może trwać od dwóch minut do dwóch miesięcy, może być połączona z parsknięciem śmiechem albo z histerycznym rozpamiętywaniem, ale ja nie o tym.
    Natomiast głupie i cokolwiek dziecinne jest generalizowanie jednej dresówny na całą grupę, amiright?
    A, balistyczne, przecinki, to chyba jeden z lepszych, wyznaczników, prawicowej interpunkcji, która z dużym prawdopodobieństwem, wiąże się z, prawicowym myśleniem.

  • @ija_ijewna

    Chociaż, chociaż… Jak się tak zastanowić, to czy kobiety tak nie generalizują względem mężczyzn? Że źli, że molestują, że przemoc, że w ogóle to niezadbani i niemęscy… Może ta panna tak ironicznie odwróciła sytuację? Gdyby opisała, jak jakiś obleśny facet w analogicznej sytuacji podrywał ją poprzez łapanie za tyłek, to chyba byś jej tak lekko nie poradziła:
    Na coś takiego się mówi „Spadywuj, po zadzie to się konie klepie.”, albo daje się fangę w nos i zapomina się o zajściu chwilę później.

  • @anuszka
    But why? Na faceta taki sposób istnieje od dawna i sama blogaskopisarka go ponoć stosuje.
    A co do generalizowania, to już spotkałom się z uogólnieniami na baby, homo, informatyków, ale na facetów bardzo rzadko, conajwyżej że dziecinni.

  • @anuszka_ha3.agh.edu.pl
    Hm, a generalizują tak względem mężczyzn? Jakiś przykład na ten przykład? Serio pytam, bo nie bardzo siedzę w heteryckich standardach opowiadania takich historii. Poza jakąś tam nikłą świadomością, że wciąż się zdarza, że łapanie za tyłek przyjmowane jest jako dopuszczalna, ba, wręcz akceptowalna forma podrywu (nie twierdzę, że to ok, choć każdemu jego porno). Pod warunkiem, że łapie facet. Jak kobieta – to mamy taką historię jak ta powyżej (zauważ, że bohaterka wyraźnie inaczej ocenia i inaczej reaguje na taki sam typ podrywu w wykonaniu mężczyzny i kobiety).

  • @Trzyczęściowy
    Czy generalizują?
    – jak nie jak tak!

    Kobiece generalizacje na temat mężczyzn:
    – głupki
    – tak bardzo upośledzeni komunikacyjnie i egocentryczni, że wszystko trzeba robić za nich (właściwie poderwać się też)
    – „maszyny proste z jedną dźwignią”, zwłaszcza trudne do wyłączenia i przełączenia, ale po opanowaniu dwóch ruchów łatwe do sterowania
    – głupki
    I jeszcze… głupki.
    Większość rozmów kobiet między sobą o ich związkach z mężczyznami kończy się na stwierdzeniu, że to głupki, dwa w jednym, odreagowanie + wytłumaczenie, dlaczego tak mało od nich wymagają.

  • @alekso-andros
    Generalizują – tak. Ale czy TAK generalizują jak nasza bohaterka? W sensie czy z takim ładunkiem pogardy, negacji czyjejś tożsamości, obrzydzenia, poczucia, że oto jest jakaś klasa istot gorszych, którym należy się co najwyżej pogardliwe splunięcie (i, ach tak, te istoty oczywiście mogą trafić do rzędu tych, które się darzy jako takim szacunkiem, pod warunkiem, że przestaną być sobą)? Wydaje mi się, że takie uogólnienia dotyczą wielu grup, ale nie są to mężczyźni.

  • Wiesz, nie wiem.
    „Wydaje mi się, że takie uogólnienia dotyczą wielu grup, ale nie są to mężczyźni.”

    Tym co się rzuca w oczy w „babskich” generalizacjach mężczyzn jest poczucie własnej wyższości, czasem wynika z tego pogarda, czasem pobłażliwość.
    Najważniejsze jest to, że tym kodem mówią kobiety do kobiet, nie kobiety do mężczyzn.
    To nie jest jakaś ogólna, wielka publiczna narracja, to jest kuchenny, podskórny nurt. Tyle że stały, wyraźny i niezmienny od lat.

    Zgadzam się, że męska lesbijka może oberwać mocniej za to samo. Do niej można właśnie to wszystko powiedzieć, bo z nią się nie chce (??!!) iść do łóżka. No i przecież powinna być „nasza” – czyli „mądrzejsza”.

  • @ kuchenny, podskórny nurt
    No właśnie o to mi chodzi. Teraz myślę, że nawet mniej o generalizowanie, a bardziej o użalanie się nad sobą. Kuchenne, międzybabskie użalanie się nad swoją dolą, gdzie nie ma miejsca na fangę w nos lub grube przygadanie i zapomnienie o incydencie. Robienie z siebie ofiary.

    Chyba łatwiej jest powiedzieć kobiecie: „Ona złapała cię za tyłek? Było ją zbluzgać, a nie się teraz mazać!” niż „On złapał cię za tyłek? Było go zbluzgać, a nie się teraz mazać!”. Gdy to jest on, to mówi się: „Ojej, biedna, on cię molestował, facetom to tylko jedno w głowie”. Ja rozumiem, że tamta panna poczuła się molestowana i odreagowuje właśnie w taki kuchenny sposób.

  • @kuchenny
    nie chodzi tylko o to, by być kuchenną ofiarą losu, ale by być kuchenną bohaterką, szyją co kręci, tą sprytniejszą, tą mądrzejszą… i ustępować „dziecku” w męskiej skórze, manipulować nim, wyśmiewając jednocześnie
    ale oficjalnie oczywiście mężczyznom się do oczu nie skacze za takie rzeczy, w końcu do ich „upośledzenia” należy także przekonanie o własnej nieomylności, które koniecznie trzeba pielęgnować

    Ja wiem, schizę mam, ale uważam, że przeceniamy miłość kobiet do robienia z siebie ofiar a nie doceniamy „kobiecych sposobów” na wojnę płci.

  • No niby tak, ale…
    Kłopot w tym, że ów żal nie jest pochodną tego, że łapsko zaistniało, a tego, że należało do osoby, która „z takim wyglądem nie powinna się wychylać, nie mając pewności”. I przeobraża się postulat wyrzucenia z przestrzeni publicznej takich właśnie „niewyjściowych” osób w ogóle, tu: męskich lesb (niezależnie od tego, czy gustują w tego typu podrywie, czy niekoniecznie). I to jest właśnie ów postulat, którego w przypadku grupy generalnie niedyskryminowanej, czyli białych heteroseksualnych mężczyzn katolików, chyba nawet w kuchennym dyskursie nikt nie podnosi.

  • Raczej nie do końca się z tobą zgadzam, alekso-andros, ale faktycznie akurat znalazłam przykład generalizowania i wyższości: Popularny ostatnio w polskiej retoryce feministycznej motyw „kobiety w biznesie i polityce łagodzą obyczaje”.

  • @trzyczesciowygarnitur

    Kłopot w tym, że ów żal nie jest pochodną tego, że łapsko zaistniało, a tego, że należało do osoby, która „z takim wyglądem nie powinna się wychylać, nie mając pewności”.

    W sensie, że gdyby łapsko na tyłku należało do opisywanej na początku wiotkiej i kobiecej lesbijki, to nasza bohaterka nie miałaby nic przeciwko? 😀

  • No z grubsza tak to czytam:)
    Nie łapsko jest problemem, a jego właścicielka, a właściwie wszystkie właścicielki takich łapsk. Czyli – nie brak kultury, a brak wyglądu. Plus, co już padło u kogoś wyżej, przerażenie, że komuś TAKIEMU się podoba tudzież że TAKIE COŚ śmie do niej startować.

  • @anuszka Nie do mnie pytanie, ale tak, dokładnie tak mi się wydaje. „Dama” poszła do baru dla les w nadziei, że „piękna, zmysłowa, emanująca seksem kobieta” pozwoli jej zaspokoić biseksualne tendencje, a tu męska lesba, zupełnie nierozumiejąca potrzeb „Damy”, pcha się z łapami mimo, że nie zachowała ani krzty kobiecości dla dobra swego homo rodu!

    @alekso-andros Zgadzam się, kobiety też są bardzo dobre w seksizmie (zresztą „Dama” rzekomo również jest kobietą, a niektórzy twierdzą, że Curie-Skłodowska też ;P). Mam nadzieję, że nie podsycam swoimi postami tego przekonania o mężczyznach-przygłupach, sterowanych wyłącznie mniejszą główką i niezdolnych do żadnej głębszej myśli. Dlatego tak ostro reaguję na rzeczy typu artykułu zjechanego przeze mnie dziś na heteroblogasku, bo jest to przykład męskiego wpasowywania się bardzo elegancko w tenże stereotyp przygłupa zainteresowanego wyłącznie „zamoczeniem” i jako taki godzi w moją płeć. Jak mówię, feminizm mężczyznom TEŻ jest potrzebny.

  • Widzę, że coś naplątałam, albo napisałam za żartobliwie.

    Drugim zdaniem było, trawestując „po chwili zapomnieć, niezależnie czy chwila trwa dwie minuty czy dwa miesiące, zbywając prychnięciem albo płacząc.”

    Chodziło mi o to, że reakcja taką paskudną zaczepkę jest skrajnie indywidualna i trudno tu mówić o jedynie słusznej reakcji. Ale już generalizacja na całą grupę do szczególnie słusznych i rozsądnych nie należy.

    Jeśli zabrzmiało to jak lekceważące zbywanie problemu, to naprawdę przepraszam; nie było to moją intencją. Sama należę do osób, które tuż po takim zachowaniu paraliżuje szok, i które później płaczą z furii, obrzydzenia i upokorzenia przez godzinę (i z żalu, że nie nawrzucały bucowi od ostatnich).
    Jednak nie stwierdzam wtedy, że oni to wszyscy tacy, tylko o jednym myślą, a już zwłaszcza ci w zielonych skarpetkach.

    Generalizacje mężczyzn – oczywiście, że się zdarzają, tylko nie rozumiem, jak to się ma do równie głupiej generalizacji lesbijek dokonanej przez autorkę blogaska.

  • oj offtop po prostu wyszedł o kobiecych generalizacjach męskości

    @Ija
    no tak, zgadzam się, o to właśnie chodzi, ale potem się prawie dziecko z kąpielą wylało niechcący, bo @trzyczęściowy że zaraz żadnej generalizacji mężczyzn wewogle nie ma i jakoś tak popłynęło

    @anuszka
    w tysięczne offtopy zaraz zabrniemy:) i nikt się w tym nie połapie

  • @trzyczęściowy że zaraz żadnej generalizacji mężczyzn wewogle nie ma i jakoś tak popłynęło
    Hola, hola, a co to za niedokładne czytanie? Nie napisałam, że żadnej generalizacji mężczyzn nie ma, a że TAKIEJ generalizacji mężczyzn nie ma. Jakiej – też napisałam. Poprawić się proszę!

  • A tak wracając z offtopa do tematu, ja się chciałam zapytać, bo sie nie znam: Heteroseksualni dżentelmeni też przychodzą do barów gejowskich tak poeksperymentować, czy raczej tylko damy, takie jak opisana? Podejrzewam, że kobiety mają mniejsze opory.

  • @trzyczęściowy
    Poprawiam się niniejszym i przepraszam za niedoczyt , chodziło o TAKĄ generalizację.
    A – jako rzecze @anuszka taka generalizacja (końskie zaloty -> weź nie wyłaź z domu z taką twarzą -> wśród mężczyzn chamstwo się pleni) jak najbardziej gdzieś się szwenda, ale z pominięciem elementu środkowego. Kuchennie pleni się.

  • @ alekso-andros
    Może to tylko anecdata, ale zdarzało mi się słyszeć od koleżanek, które doświadczyły „zalotów” ze strony bucka, tekst z grubsza sprowadzający się do „żeby chociaż był ładny…”

  • @anuszka W Amsterdamie nie przychodzą. W Polsce obiła mi się o uszy historia, kiedy grupa pijanych Brytyjczyków na wieczorze kawalerskim zrobiła rozróbę w barze gejowskim, bo ktoś się do nich odezwał w sposób niewystarczająco heteroseksualny.

  • zajrzałem do Damy Kier, na trzeźwo czytać tego nie dałem rady. Dokończę jak będe bardziej nawalony.
    Zajączek
    ps. to zdjęcie z białą rękawicą budziło większy respekt

  • @zajączek Kiedy mi wcale nie zależy na straszeniu ludzkości swoim konterfektem, staram się po prostu wyglądać nieco mniej jak męska lesba 😉

    A sportowo, to znowu mnie kusi rugby, cholera.

  • @ rugby – http://www.sport.pl/sport-lodz/5,117108,10912667,Sesja_polskich_rugbistow__Przystojni_i____nadzy__ZDJECIA_.html?i=0 Co prawda zdjęcia średnie na jeża, ale gdzieś się prasa ekscytuje męskim sportem (akurat dla menskiej lesbijki!) 🙂

  • @raienn Widziałem i ja jednak inaczej rozumiem wyraz „przystojni”, choć muszę przyznać, że nadzy są rzeczywiście 🙂

  • nadzy i przystojni inaczej…. prawie queerowe. prawie robi różnicę, though 😉

  • Przystojny IMO rugbysta wygląda tak: 2.bp.blogspot.com/_xYP0Cv5X5_A/TSN7M4zFHOI/AAAAAAAAAmo/oWQAYWvzf7A/s1600/Sebastien_Chabal.jpg

    No mówię, dziwny jestem 🙂

  • grasz w rugby ? czy tylko jak ja oglądasz i podziwiasz ?
    bo w moim przypadku mogę sobie zaśpiwać piosenkę KWS „chciałabym chciała…”
    Zajączek,
    ps. jak piszę komentarz na twoim blogu to nie daję rady ze śmiechu z siebie i Twojego wcześniejszego zdjęcia, żeby nie podpisać się „Zajączek”. Przepraszam.

  • @zajączek Niestety na razie tylko oglądam 🙂 Musiałbym powyjmować kolczyki, a bardzo je lubię — poza tym, ciągle boję się o kolano, uszkodziłem je parę lat temu w taki sposób, że widniała możliwość operacji. Na razie udało mi się tej przyjemności uniknąć, ale nie wiem, na jak długo i niespecjalnie chcę tę chwilę przybliżyć. Więc raczej będę rugby tylko oglądać, niestety. Ale kusi jak diabli.

    PS. Bardzo lubię, kiedy podpisujesz się „Zajączek” 🙂

  • Dama? „Kuchta Kier” byłoby odpowiedniejsze, słowa znaczą.
    Myślę, że to dwunożne buraczane nieszcząstko bardzo chciałoby być zaczepione przez kogokolwiek, choćby męską lesbijkę (kjut!). Może nawet do takiej startowało i zostało odrzucone z uwagi na niedostatki, sądząc po treści jej wpisu, kulturalne i intelektualne. Frustracja wylewa się więc przez heteropaluszki i ocieka jadem. Pfuj.