Escandalo Massivo, czyli Ye Olde Vadge w Kraju Ojca Świętego

Ye Olde Vadge aktualnie podróżuje po świecie ze Baby Brahimkiem, promując swój najnowszy album VGNA. Płyta, podobnie jak promujące ją single „Give Me All Ur Toyboys” oraz „Girls Gone Senile” zrobiła wielce widowiskową klapę, a i trasa sprzedaje się gorzej, niż miała — w Polsce bilety na trybuny są wyprzedawane przez Live Nation za pół ceny. 92-letnia gwiazda w ogóle się tym nie przejmuje i co kilka koncertów losowo pokazuje sutek, alibo też nie, co jak mniemam ma stanowić głęboki artystyczny statement a la „fakju nauczyciele”.

Chrześcijańska Unia Jedności, tym razem reprezentowana przez Krucjatę Młodych, straszy, że jeśli „pozostaniemy obojętni” (my, czyli kto?) to „sytuacja będzie wyglądała jak w USA”. Zdaniem Marcina Musiała z Krucjaty, Ye Olde Vadge swymi koncertami „promuje homoseksualizm”, podczas koncertów pali krzyże (to dla mnie nowość), skandalicznie wykorzystuje postać Maryi (Marcin zapewne nie jest świadom tego, że Madonna naprawdę ma na imię Madonna) oraz co najgorsze BEZCZEŚCI CUDOWNY MEDALIK. Do akcji przyłączył się rzecz jasna PiS, ugrupowanie skupiające świętszych od papieża, które usty posła Artura „Upadek Cywilizacji Białego Człowieka” Górskiego stwierdza, że „zgoda na koncert była dużym nietaktem” oraz zapowiada, że „wraz z innymi posłami, będę się modlił na kolanach na Mokotowie [i] w skupieniu wspominał”. Nie wiedziałem, że poseł Górski jest taki stary, swoją drogą, ale może wspomina hipnotycznie poprzednią inkarnację.

Obie te historie są na swój sposób zabawne, a na swój sposób smutne. Ye Olde Vadge, rzecz jasna, nie ma zielonego pojęcia, że kiedyś miało miejsce jakieś tam powstanie warszawskie, a nawet gdyby o tym wiedziała, w głowie by jej nie postało, że ktoś może interpretować jej koncert jako chęć obrazy powstańców. Z pewnością natomiast jest zadowolona z darmowej promocji koncertu — mieszkając w Amsterdamie kompletnie przeoczyłem datę jej występu tutaj, natomiast doskonale wiem, że w Warszawie koncert odbędzie się 1 sierpnia. PiS z przyległościami jest gotów powiedzieć cokolwiek o kimkolwiek i przyczepić się do dowolnej pachnącej patriotyzmem okazji, żeby tylko się zaprezentować jako uciśnieni patrioci-katolicy. Wyborcy PiS, osoby po 65. roku życia słuchające Radia Maryja, rzecz jasna na koncert Ye Olde Vadge się nie wybierają. Krucjata Młodych zaś wydaje mi się uprawiać trolling — ciężko mi uwierzyć, żeby ktoś poważnie uważał, że Madonna z premedytacją „bezcześci Cudowny Medalik”. Bitch, please. Madonna nie poznałaby Cudownego Medalika, gdyby się o niego potknęła i przewróciła, a opakowanie jej perfum projektował zespół grafików, którzy z pewnością nie bazowali opakowania na niszowym produkcie adresowanym do osób po 65. roku życia słuchających Radia Maryja.

Niechaj całość podsumuje ten oto poemat:

„Madonna przybędzie do Polski,
A.D. 2012 dnia sierpnia pierwszego,
zapewne pokłoni się i zaśpiewa
Niezłomnym z Powstania Warszawskiego,
bo jakże w Maryjnym czasie,
w podzięce za walkę w jej kraju, (…)
w szyderstwie by czelność miała, w życiu,
które jest sceną, obrazić Ducha Polskiego”.

WALKĘ W JEJ KRAJU. Wszystko na ten temat. A teraz sami z decydujcie. Ja 1 sierpnia spotkam się prawdopodobnie ze Zbrojmistrzem.

  • slwstr

    tfu, ageism.

    • Ray Grant

      Czemu mnie to nie zaskoczyło.

  • zla.m

    Mnie ubawiło to, że 2 czy 3 lata temu jak chciała dać koncert u nas, to były (niespodzianka) protesty, ponieważ wstrzeliła się w 15 sierpnia, czyli święto maryjne :)) Jak nie lubię frazy „w tym kraju”, to tym razem ona pasuje – w tym kraju nie da się w miesiącach sierpień-wrzesień nie zbezcześcić jakiejś daty (brałam ślub we wrześniu, wesoło było z terminami 😉 )

    • Agnieszka

      Szanowny Autorze, lubię Cię czytać (i oglądać też, a co:) ). Gwoli ścisłości – lubię Cię czytać od piątku, kiedy to trafiłam na link do heteroblogaska. Tegoż przeczytałam od deski do deski razem z komentarzami, następnie Miłość po 30 (tak samo skrupulatnie), artykuły na homikach oraz blog o kowalstwie. Po kolei: zachwycam się analizami skomplikowanych zwyczajów godowych heteroseksualistów, kiwam głową (i w wiadomych momentach zgrzytam zębami) przy wpisach politycznych, współczuję zdziry czyhającej gdzieś w kącie, winszuję (i zazdroszczę) urozmaiconego życia erotycznego, ogólnie podziwiam lekkość pióra… I bardzo, bardzo zazdroszczę odkrycia pasji i realizowania jej – tak pasjonująco piszesz o kowalstwie, że aż gdzieś tam pika, żeby spróbować – a wątpię, by znalazło się dużo osób, jeszcze mniej predysponowanych do tego niż ja.
      Pozdrawiam Autora oraz Doborowe Grono Komentatorów.

      • Ray Grant

        Mogę powiedzieć tylko jedno — serdecznie dziękuję :))