I PO związkach

Nie chce mi się pisać o tym, sami wszystko wiecie. Ciekawe, ilu z tych załamanych, wstrząśniętych i zaskoczonych zagłosuje znowu na PO przy kolejnej okazji? Może na posła Szumełdę, co zagłosował przeciwko ustawom RP i SLD, żeby niechcący za dużo praw sobie nie przyznać? (przepraszam za risercz ziemkiewiczowski, Szumełda nie jest posłem, nie wiem, gdzie to wyczytałem)

150639_404169879667166_479710142_n

(źródło obrazka)

Przy okazji całego tego zamieszania chciałbym zwrócić uwagę na co innego. Sejm podtrzymał, kosztem dziewięćdziesięciu paru milionów złotych, Fundusz Kościelny oraz ustalił, że stołówki będą otrzymywały dofinansowanie w wysokości zera złotych. To w ramach tego, że pary homoseksualne są jałowe i nie pełnią funkcji prokreacyjnej (w odróżnieniu od księży) oraz że należy chronić świętość życia poczętego (w odróżnieniu od narodzonego, które niechaj z głodu zdechnie). To nie jest kraj dla ludzi. To jest kraj dla księży, komorników i posłów.

In completely unrelated news, zainteresowanym emigracją do Holandii udzielę odpowiedzi na dowolne pytania w komentarzach.

  • Zajączek

    mam satysfakcję, bo kiedy były wybory miałem bardzo pokrętną interpretacje popierania PO więc zagłosuję na Ruch Palikota i tak zrobiłem, przez bardzo długi czas byłem rozczarowany, niestety głosowanie pokazało, że miałem rację i wcale nie czuję się z tym dobrze

  • lis.powszedni

    sprawa funduszu kościelnego jakoś umykała we wszelkich wiadomościach – bo wszystko elegancko przykrywały gorące spory światopoglądowe. ten dzień był ogromną porażką naszego kraju. jednak cały czas tu są obywatele, którzy domagają się równego traktowania dla wszystkich, nie chcą utrzymywać organizacji religijnych ze swoich podatków i nie głosują na partię wiodącą. ja naprawdę gorąco wierzę, że ten kraj da się przystosować do życia. choć ogromnie mi żal, że jeszcze nie teraz.

  • MaryAnn

    Ja tu nowa jestem – tzn odzywam się po raz pierwszy, ale czytam i śledzę od dłuższego czasu. I ponieważ coraz żywiej myślę o emigracji, takie tam podstawowe pytanie: jak bardzo i w jakim stopniu potrzebny mi na dzień dobry niderlandzki?

    A co do notki – to co napisałeś (a może powinnam przez „Pan” pisać? Zawsze mam z tym problem w sieci) wyraża moją opinię w sposób doskonały.
    To nie jest kraj dla ludzi i niestety, z tego co widzę – krajem dla ludzi nigdy nie będzie. (Nie)stety.

  • arvata

    tak zwana polityka pro-rodzinna w tym kraju polega jedynie na nie-legalizacji związków partnerskich – dziś znów news – zabrano matce dwumiesięczne dziecko, bo nie miała kasy na leki
    każdy kraj dookoła [zdaje mi się] woli dotować rodziców biologicznych dzieci, niż zabierać dzieci i dawać kasę rodzinom zastępczym
    to tak też w kontekście tej zagrożonej przez homoseksualistów rodziny…
    gdy patrzę na moją powiększającą się rodzinę [jestem w tym tygodniu ciąży, że połowa potrzebnych mi do podtrzymania leków już nie jest refundowana] to faktycznie dostrzegam że największym zagrożeniem jest dla nas związek partnerski….

    ten kraj nie jest do życia

  • lenistwo

    To była niemiła nie-niespodzianka. Za to matka (umiarkowanie liberalna jak dotąd) zrobiła mi miłą niespodziankę nadając przez cały dzień na zły rząd, któremu nic do rzeczy kto z kim jakie związki chciałby zawierać.
    Ale żeby mi nie było za miło, w internetach zrobił się flejm o złych kobietach, które dzielą fandom i nam zabraniają. (O, tu np. http://polter.pl/Carrie-Dlaczego-Erpegi-sa-dla-dziewczyn-b15721)

    • Ray Grant

      Przepraszam, że dopiero teraz opublikowałem, Akismet wyrżnął jako spam, zapewne przez link. Gratuluję mamy 🙂

  • Nina Wum

    Szkoda słów. Same wulgaryzmy się cisną.
    Nie mogę emigrować, niestety.

  • najgirszew tym wszystkim jest, że ludzie widzą co się dzieje, ale czują się całkowicie bezsilni- i ja też zaczynam się tak czuć, bo nie mam już pomysłu, od której strony ugryźć, żeby cokolwiek zmienić.
    nie ma na kogo głosować- to prawda, bo zasadniczo mają różne poglądy ludzie którzy zasiadają w sejmie, ale brzydko mówiąc- to wszystko te same świnie przy jednym korycie. najlepiej byłoby zabrać owo koryto, ale-jak? skoro to oni trzymają władzę, a władza ludu staje się coraz bardziej fikcyjna. bo kogo się człowiek nie zapyta- większość jest za związkami partnerskimi, większosć chce likwidacji funduszu…i co? i nic. to nie jest kraj dla ludzi, to prawda. ale mimo wzystko nie można się załamać, może wreszcie coś się ruszy? tylko nie można stać w miejscu…

  • Tatrauser

    Pozostaje emigracja wewnętrzna.

  • KallistiEris

    Rok temu byłam na etapie wiary, że jeszcze w tym kraju coś się zmieni, ale ostatnie resztki tej wiary/naiwności właśnie zgasły.
    Wygląda na to, że rośnie nam spora społeczność niezadowolonych z Polski w Amsterdamie. Mam nadzieję w ciągu roku do nich dołączyć i jeśli nie miałbyś nic przeciw chętnie odezwałabym się do Ciebie w tej sprawie bardziej prywatnie. Rower już mam, następny punkt: skończyć studia i znaleźć staż/pracę w AMS 🙂

    • Ray Grant

      Bardzo proszę, pisz na indeedydoodas małpa gmail 🙂