Notka z brzydkim wyrazem na sam koniec

V Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców na Jasną Górę to wydarzenie zaiste hilaryczne, przy czym ja nie muszę już nic sam mówić, bo lolkontentu dostarcza forum kibiców.

Z jednej strony:

właśnie skończyła się msza św. w czasie pielgrzymki kibiców do Częstochowy
transmisja była w TV Trwam

Frekwencja na duży plus. Oprócz oczywiście Rakowa widziane barwy takich klubów jak : Legia, Zawisza,Widzew,ŁKS,Ruch Chorzów,ROW Rybnik,Korona,Pogoń Szczecin,Górnik Libiąż,Unia Tarnów,Unia Leszno,Śląsk Wrocław,MKS Kluczbork,Górnik Zabrze,Dolcan,Szczakowianka,Lech Poznań,Arka Gdynia i kilka innych.

Z drugiej:

Pielgrzymka pod publikę. Against modern ultras.

W okolo 100 osobowej ekipie jedziemy z Warszawy do Czestochowy niestety po wszystkim atakuje nas okolo 80 z Rakowa ! Nasza przegrana niestety skład słaby .

Z czeciej:

Jestem patriotą, nacjonalistą, ale wkurza mnie to prześciganie się w tym, która ekipa wyda więcej gadżetów patriotycznych, która zrobi więcej patriotycznych opraw, która zrobi więcej paczek dla domów dziecka itp. Jutro pewno będą kłótnie o liczby na pielgrzymce (tak ja było po Antykomunie Łódź).

Powiem tak: osobiście jestem zwolennikiem priorytetów i dla mnie sprawy kibicowskie są o wiele „mniejsze” niż sprawy, nazwijmy je, narodowe. I tak samo jak nie podobało mi się składanie wieńców w klubowych barwach przez kiboli Legii z okazji powstania warszawskiego, tak samo nie podoba mi się epatowanie jakimikolwiek innymi barwami z okazji różnego rodzaju marszów niepodległości i tym podobnych. Moje zdanie jest takie, że niektóre wartości są ponad wszelkimi innymi. Znam się trochę na mechanizmach działania współczesnych mediów i powiem Wam, że na rękę tzw. „im” jest, żebysmy przy okazjach typu różnego rodzaju marsze epatowali barwami klubowymi i okrzykami tego typu… Zawsze mogą to sprowadzić do „kibolskich spraw”. Więc apeluję – jebać kluby, Polska się liczy! 🙂

Aż do:

Sory, ale takie akcje nie mają nic wspólnego z kibicowaniem. Kibic ma być kibicem! Kibic ma być fanatykiem, chuliganem, ultrasem, a nie Owsiakiem v.2.0

No i to ostatnie jest mi najbliższe.

*

Żeby nie było, ja się nie czepiam wcale wyłącznie kibiców, bo problem jest głębszy i dotyczy stawiania się Po Właściwej Stronie. Przy czym czasami wcale nie trzeba się stawiać, bo strona sama sobie nas weźmie i przemocą postawi. Skoro prezentujemy pogląd A (w tym wypadku bycie kibicem) to musimy prezentować pogląd B (w tym wypadku Patriotyzm & Katolicyzm) i nie ma tak, że ktoś po prostu lubi sobie iść na mecz, dać komuś innemu w mordę i bawić się racami. A szkoda, bo widzicie, ja też mam nadmiar testosteronu i impreza polegająca na tym, że mógłbym wziąć udział w mordobiciu i pobawić się środkami pirotechnicznymi bardzo by mi leżała (oprócz tego mógłby się odbywać oczywiście również jakiś mecz). Ale nie mam ochoty przy tym niechcący zostać posądzonym o hasła typu White Power albo, o zgrozo, heteroseksualizm. Jedna z moich przyjaciółek sama jest kibicką, mordobić o ile wiem nie uprawia, ale pirotechnikę lubi, mecze lubi i chętnie ogląda. Jako moja przyjaciółka jest, rzekłbym, dogłębnie świadoma mojego homoseksualizmu, ale zupełnie mnie nie dyskryminuje. I co z taką zrobić?

Podobnie jest po każdej stronie. Można być członkiem Zielonych 2012, bo chce się lepszej przyszłości dla krówek i świnek, ale nie rozumieć, czemu to ma oznaczać wspieranie praw homoseksualistów (i odwrotnie, domagać się ustawy o związkach i mieć w odwłoku prawa zwierząt). Można zgadzać się z PiS w sprawach gospodarczych – po odsianiu niusów o Smoleńsku i Polskęzbawie – ale, no cóż, wspomniałem o niusach o Smoleńsku i Polskęzbawie. Można, jak ja, interesować się neopogaństwem i z dużym zaciekawieniem otworzyć stronę stowarzyszenia Niklot tylko po to, żeby nadziać się na „protest stowarzyszenia przeciwko marszowi środowisk homoseksualnych”, w którym są androny jeszcze gorsze, niż gdyby to osobiście Niesiołowski z Rydzykiem napisali (np. „imprezy promujące homoseksualizm są potencjalnym zagrożeniem dla wspólnoty narodowej [jak? czemu?] i jako takie powinny być zakazane. Po pierwsze zalecają one postawy nienaturalne, które jeśliby się naprawdę masowo rozpowszechniły mogłyby doprowadzić do wygaśnięcia społeczności wśród której by zatriumfowały.”) Można, jak wielu ludzi, zgadzać się z tezami Marszu Niepodległości, ale nie mieć ochoty iść w towarzystwie Młodzieży Wszechpolskiej. I tak dalej.

*

Jeden z powodów, dla których nie głosuję w polskich wyborach, to fakt, że nie mieszkam w Polsce od ponad 6 lat i nie uważam się za uprawnionego do głosowania. Drugi jednakowoż jest taki, że nie mam na kogo głosować. Bandycki i obłudny system wyborczy skonstruowany jest tak, że głosowanie na kandydata pomaga partii, a nie kandydatowi, więc głosując na (dajmy na to) Joannę Senyszyn głosuję de facto na Leszka Millera. Nie zagłosuję na Leszka Millera, bo odpadłaby mi ręka. Nie zagłosuję na Wandę Nowicką, bo nie chcę pomagać Robertowi Biedroniowi, cóż poradzę, nie lubię gościa. A system zbudowany jest tak, że sama Wanda wiosny nie czyni, mamy w Sejmie Annę Grodzką, Wandę Nowicką i Roberta Biedronia (ach, i rzecz jasna Radomiła „Się Nie Afiszuję” Szumełdę), a ustawy o związkach ni mo. A ja w tym samym stopniu nie mam ochoty pojawiać się na stadionie Legii za transparentem „100% WHITE”, jak głosować na Biedronia po to, żeby Palikot mógł występować w TVN. Tak samo kibic o wdzięcznym nicku Hujtras nie ma ochoty jechać na pielgrzymkę po to, żeby słyszeć od księdza, że jest Prawdziwym Patriotą Prześladowanym Przez Platformę i oglądać się w TV Trwam. Jak się okazuje, coś mamy wspólnego. Nie lubimy mianowicie być robieni w chuja.

  • kayla

    W punkt.
    To samo bym napisała, gdybym umiała tak zgrabnie pisać.

  • Ewa

    O! Jest wpis! (za chwilę) Łeee, o kibicach?! 😉
    W sumie chyba tylko ten blog mógł mnie zmusić do czytania tematów, które zwyczajowo omijam.
    A z głosowaniem wieczny mam dylemat… Póki co i tak nie widzę efektów moich wyborów, albo jestem taką mróweczką, albo (do czego się skłaniam) konstrukcja tego bajzlu jest zła.

    • Ray Grant

      Jest fatalna, ale to rzecz jasna nie przypadek. Chodzi o pozostawienie iluzji demokracji, a jednocześnie odebranie jak największej części kontroli wyborcom.

  • grześ

    100% racji, panie redaktorze.
    Ale chyba zahaczasz o problem, o którym choćby Kinga Dunin kiedyś pisała, w Polsce kwitnie tzw. myślenie pakietowe.
    Nie można np. głosić jednego poglądu, by ktoś cie nie zakwalifikował do grupy jakiejś, która poza tym poglądem głosi 5 innych, które ci sie wydają idiotyczne, bez sęsu czy wstrętne.
    Najgorzej mają zresztą ludzie tacy, którzy są (jak ja) relatywistami i czesto nie mają w 100% wyrobionego zdania na jakis temat i nie chcą się zaliczać do żadnej grupy.
    A żeby było jasne, nie jestem wyrazicielem poglądu, że prawda leży pośrodku, bo to z kolei konformistyczny wkręt ludzi bez poglądó

    • Ray Grant

      O, muszę poguglać Kingę Dunin w takim razie. (Swoją drogą, ubóstwiam Kingę Dunin.)

      Przyszło mi wczoraj do głowy, że TEORETYCZNIE polskie partie polityczne pokrywają całe spektrum. Mamy oturz konserwatywnych liberałów (PO), konserwatywnych socjalistów (PiS), modernistycznych liberałów (RP) i modernistycznych socjalistów (SLD). Tyle teoria. Niestety praktyka jak to widzi, to spada z fotela ze śmiechu…

  • Nina Wum

    Ray. Czy wiesz, że dzięki powyższemu wpisowi pierwsze zdanie, jakie ukazuje się oczom gugielonauty po wyszukaniu nazwy Twego bloga brzmi: „Jestem patriotą i nacjonalistą”? Fuckin’ scary. 😀

    • Ray Grant

      Przerażasz mnie 😀

  • arvata

    omg, przypomniałeś mi o jakimś lokalnym stowarzyszeniu neopogańskim, wiara ojców, czy coś takiego – miałam totalny ubaw czytając ich stronę, zdjęcia z wycieczek i teksty w stylu „słowianie znów na rugii”
    ale najbardziej zabawny był regulamin, żeby się do nich zapisać trzeba było być „genetycznie czystym słowianinem” – od razu zaczęłam się zastanawiać jak wygląda genetycznie czysty słowianin i czy test na takiego można kupić w aptece, bo jaką masz gwarancję że prapraprababcia nie zapałała namiętną miłością do kozaka/turka/żyda/szweda/niemca czy kto tam jeszcze się przewinął przez nasze ziemie narodowo-słowiańskie 😉

  • „Żeby nie było, ja się nie czepiam wcale wyłącznie kibiców, bo problem jest głębszy i dotyczy stawiania się Po Właściwej Stronie.”. Tia, w społeczności LGBTQ myślenie pakietowe też święci tryumfy. Dlatego mimo „różnorodności” na transparentach nie można być np. konserwatywnym ekonomicznie (a broń Panie B. społecznie czy światopoglądowo) i być LGBTQ jednocześnie. Takich się glanuje. „Różnorodność” oznacza, że trzeba być takim/taką jak podmiot mówiący, ew. nieco bardziej w lewo/queer/alternatywa.