Ówaga Rze! Lewak-komunista-pedał pisze o dzieciach!1!

Było o tym, co mnie irytuje, teraz będzie o tym, co mnie martwi.

Wśród wiadomości gazety.pl dzisiaj o Centrum Zdrowia Dziecka:

„Serdeczne życzenia świąteczna dla pana komornika Marka Wojtczaka z Ciechanowa. Mimo wielokrotnych próśb kolejny raz, bez uprzedzenia zablokował konto pracownicze.” – napisało na swoim profilu na FB Centrum Zdrowia Dziecka – Współpracujemy z kilkunastoma komornikami i poza tym jednym panem z resztą możemy się dogadać. On jest niereformowalny – komentuje Paweł Trzciński rzecznik CZD. […] Nowoczesny szpital, który leczy i ratuje dzieci z całej Polski ma ponad dwieście milionów złotych długu. Tuż przed świętami pojawił się kolejny problem: jeden ze współpracujących z Centrum komorników zablokował konto z pieniędzmi na wypłaty.

[…] Trzciński przyznaje, że Centrum już kilkakrotnie próbowało prosić komornika o zmianę zachowania. Bez skutku. – Prosiliśmy, żeby wcześniej zadzwonił i wskażemy konto, z którego może zablokować, żeby nie było to konto na wypłaty. Ale ten pan jest niereformowalny – ocenia rzecznik.

Muszę przyznać, że zdziwił mnie ton komentarzy pod tym artykułem:

Z całym szacunkiem, ale pan rzecznik pieprzy jak potłuczony. Polecam lekturę art. 890 par. 2 kpc. Skoro CZD jest w ciężkiej sytuacji finansowej to może dyrekcja zastanowi się nad zatrudnieniem myślącej księgowej albo radcy prawnego w miejsce rzecznika”

[…] Bzdura dotyczy informowania komornika które konto ma zająć – pewnie te na którym akurat nie ma środków ? Kolejna sprawa – komornik jest tylko organem egzekucyjnym – wykonuje czynności w ramach wniosku wierzyciela, a wierzyciel też ma zapewne swoich pracowników, którzy chcieliby otrzymywać w terminie wynagrodzenie.

Policja Mysli z Czerskiej znów w akcji.. Komornik nie jest ‚złosliwy’ , tylko dziala na podstawie ustawy, i obowiazuje go szczegolna skrupulatnosc. Co, CEntrum Zdrowia Dziecka mysli ze jak ma w nazwie ‚Dziecko’, to juz nie musi placic kontrahentom? Komornik to jeden z nielicznych funkcjonariuszy administracji ktory przyczynia sie do tego ze zyjemy w NORMALNIEJSZYM swiecie.

A może by wreszcie wywalić dyrektora tej placówki i zacząć normalny program restrukturyzacyjny, jak w każdej firmie, która ma kłopoty finansowe. Nie wierzę w twierdzenia, że szpital to nie firma. To jest normalne przedsiębiorstwo, które ma koszty i przychody, a rolą menadżerów, jest je zbilansować. Zasady zarządzania nie różnią się znacząco bez względu na to, czy u podstaw istnienia firmy leży zysk, czy misja (organizacje non-profit).

Kolejny wpis jak w przypadku knajpy Witaminka we Wrocławiu. Granie na ludzkich emocjach oraz fakcie iż jest to szpital dziecięcy.

Co jakiś czas odnoszę silne wrażenie, że w kraju tak religijnym, jak Polska, nowe nadejście Jezusa zostałoby powitane z niesmakiem, a sam Jezus wyzwany od lewaków i wykopsany do Krytyki Politycznej (a i to udałoby się wyłącznie jeśli zainwestowałby w wystarczająco hipsterskie oprawki do okularów). Mniej dziwi mnie to w Holandii, pełnej jak wiadomo aborcjonistycznych ateuszy, ale w Polsce (oraz USA) wydaje mi się to niezrozumiałe.

Jakiś czas temu widziałem artykuł o tym, że szeregowy pracownik McDonald’s w Luizjanie zarabia 8.50$ na godzinę. Pod spodem złośliwe komentarze o tym, że w Polsce byłby to majątek. No więc nie byłby, po części dlatego, że w Stanach liberalizm zakorzenił się tak mocno, że pomysł Obamy z udostępnieniem ogółowi ubezpieczeń zdrowotnych został uznany za zdziczały komunizm. Czy na pewno dla pani Halinki z Wrocławia 34 złote na godzinę (brutto) stanowiłyby tak wielki majątek, gdyby złamała rękę, a w szpitalu po nałożeniu gipsu skasowano ją na 12 tysięcy złotych? (Z plusów dodatnich, pielęgniarki i lekarze w szpitalu zapewne byliby dla niej wielce uprzejmi.)

Amerykańskie szpitale poddają się zasadzie z przedostatniego komentarza — są firmami, które mają koszty i przychody, oraz menedżerów do bilansowania. Agencje ubezpieczeniowe odmawiają ludziom ubezpieczeń medycznych, bo kilka lat temu na coś chorowali i jest to zupełnie legalne. Owszem, 8.50$ na godzinę po przemnożeniu daje 4 tysiące złotych miesięcznie. Tyle, że koronka u dentysty kosztuje też 4 tysiące, a czasami jak się już ten ząb naprawi, miło by było coś zjeść. A mówimy w sumie o schorzeniu drobnym. Ile może kosztować kuracja wcześniaka w amerykańskim odpowiedniku Centrum Zdrowia Dziecka?

Pisał o tym ostatnio WO, napiszę i ja: na podejście liberalne stać tylko jeden rodzaj ludzi — białych mężczyzn w świetnym stanie zdrowia, zatrudnionych na pozycjach menedżerskich. Najlepiej bezdzietnych i nieżonatych. Cała reszta na podejściu liberalnym traci. Amerykanie trzymają się swojego systemu, ponieważ od dziecka wpaja im się ideę American Dream, zgodnie z którym każdy i każda z nich może pewnego dnia przeleźć przez płot i dobrać się do fruktów. Skąd bierze się to podejście u Polaków, którzy wierzą, że bogactwo zdobywa się wyłącznie kradzieżą? Wszyscy planują się nakraść?

Żeby nie było, że tylko Polaków się czepiam, liberalny premier Holandii pracuje ciężko nad rozmontowaniem systemu opieki społecznej i zdrowotnej. Z dniem 1 stycznia ograniczono maksymalną długość zasiłku dla bezrobotnych oraz — co dotyka mnie w tej chwili osobiście — zmieniono zasadę opłacania „darmowej” służby zdrowia. W 2012 ubezpieczenie kosztowało mnie 107 euro miesięcznie, a pierwsze 220 euro stanowiło „własne ryzyko”, czyli jeśli moje wizyty lekarskie kosztowały 240 euro, ubezpieczenie pokrywało tylko 20. W 2013 proporcje się zmieniają: 100 euro miesięcznie, ale własne ryzyko to 350 euro. Sądząc po tym, jak wygląda moje leczenie w ostatnich miesiącach, 350 euro osiągnę na koniec stycznia. Oczywiście dla osób o końskim zdrowiu i wysokich dochodach ta zmiana jest zmianą na lepsze, choć nie tak dobre, jak zniesienie obowiązkowych ubezpieczeń w ogóle i odmówienie im osobom z problemami zdrowotnymi…

Osoby, które uważają, że Centrum Zdrowia Dziecka jest firmą jak każda inna, zapewne nie mają dzieci. Jeśli mają, ich dzieci zapewne cieszą się niezwykle dobrym zdrowiem. Należy im tego pogratulować i cieszyć się ich szczęściem. A komornik? Komornik, wbrew komentarzom, NIE jest urzędnikiem państwowym. Za to jego wynagrodzenie wynosi 15% wyegzekwowanej kwoty. Tak więc pan komornik, który zajął konto CZD, z pewnością będzie miał święta na bogato. Gratulacje! Liberalny kapitalizm w akcji sprawdza się, jak widać, doskonale. Jeśli jesteśmy, rzecz jasna, komornikiem, bankiem lub LOT-em.

  • arvata

    heh mieliśmy nieprzyjemność spotkania z komornikiem i gdyby nie prawnik w rodzinie to skończyłoby się wyegzekwowaniem wymyślonego długu i zapłatą wyższej niż dług kwoty w ramach odsetek, na szczęście dla nas skończyło się odrzuceniem pozwu w całości
    komornik to szuja, oni to chyba mają wpisane w etos pracy
    gdyby [może się mylę] w polsce ubezpieczenie było obowiązkowe, jak jest, ale można byłoby wybrać kasę chorych a nie nfz lub nfz to może szpitale jak czd nie miałyby takich długów – nfz ustalając limity [wtf] ustala za ile i jakie leczenie zapłaci, dla mnie to tak jakby nauczyciele na początku roku szkolengo zakładali: w tym roku trzy piątki, dwie czwórki, sześć trój, reszta nie zda… niestety tak widzę działalność nfz, z tym że „nie zda” ma tu poważniejsze konsekwencje

    • Ray Grant

      Zgadzam się z Twoim komentarzem w całości. NFZ to jakaś chora instytucja (excuse the pun).

  • Nina Wum

    Właśnie sobie z całą ostrością uświadomiłam, że przy moich dochodach jakikolwiek poważny ubytek na zdrowiu (własny albo osoby najbliższej, boć forsą nie defekując i tak nic jej nie pomogę) to game over i rzyć ciemna.
    Nie wiem, jak mam to przemielić. Też się martwię.

    • Ray Grant

      Dziękuję za inspirację do następnej notki 🙂

  • tenar

    Całkowicie się zgadzam, że szpitale nie mogą działać jak przedsiębiorstwa; że liberalne podejście jest krzywdzące dla większości. Komentarz jest też w zasadzie idiotyczny. Tylko w jednym ma rację: jeśli komornik dostaje polecenie od wierzyciela zajęcia konkretnego rachunku bankowego, to w zasadzie musi to zrobić. To wierzyciel jest dysponentem postępowania, wskazuje na majątek, który powinien być zajęty. Jeśli komornik trafi na coś we własnym zakresie, to i tak wierzyciel musi złożyć wniosek o zajęcie tego majątku.

  • wredny_widelec

    @ray
    „w Stanach liberalizm zakorzenił się tak mocno, że pomysł Obamy z udostępnieniem ogółowi ubezpieczeń zdrowotnych został uznany za zdziczały komunizm.”

    To jedno mnie jeszcze pociesza – w sprawie powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej Polacy, mimo swoich skłonności do popatrywania z zachwytem na USA, wciąż zachowują rozsądek. Może z przyzwyczajenia, może zgodnie z zasadą, że jak raz się coś ludziom da, to trudno odebrać, nieistotne. Najbardziej uderzyło mnie to podczas tegorocznej kampanii prezydenckiej: gdyby u nas ktoś obiecał to samo co Romney u nich (rozmontowanie obamacare, obcięcie zasiłków i disaster relief fund), byłby całkowicie skończony. Nie potrzeba by było huraganu Sandy, Wielkiego Ptaka i segregatorów z kobietami, ludzie zjedliby faceta na miejscu. Obstawiam, że ten komentarz to jakiś dwudziestoletni korwinek, który o państwowej służbie zdrowia wie tyle, co usłyszał od dziadka przy kominku, jak dziadzio mu dawał jego pierwszy Werters Original.

    I dzięki za przypomnienie, że nie wszystko może działać jak „normalne przedsiębiorstwo”, bo ratowania ludzkiego życia nie da się traktować w katetoriach opłacalności/nieopłacalności. Tego przypominania nigdy za wiele.

    • Ray Grant

      Ja kompletnie off-topic ucieszę się, że Cię widzę na blogu ponownie 🙂 Zajączek też się znowu pojawił, to miłe akcenty na koniec roku 🙂

  • mmm

    Poprawię tylko jeśli mogę. Zarobek komornika to 8% od wyegzekwowania należności z zajętego konta. Komornik nie ma prawa odmówić zawnioskowanego przez wierzyciela zajęcia. Pozdrawiam 🙂

    • Ray Grant

      1. Zarobek: dziękuję za poprawkę, bazowałem na Wikipedii, która jak wiadomo jest najbardziej wiarygodnym źródłem wiedzy wszelakiej 😉 #riserczziemkiewiczowski
      2. Zajęcie: A czy wierzyciel ma również prawo wskazania konkretnego konta, które następnie należy zablokować, a dłużnik nie ma w tym momencie w ogóle nic do powiedzenia?

      • mmm

        Wierzyciel ma prawo zawnioskować praktycznie o wszystko. Nie musi konkretnie wskazywać konta. Wystarczy, że wskaże w jakim banku zająć i wszystkie konta będą podlegały zablokowaniu. Oczywiście CZD może, tak jak powiedział rzecznik izby komorniczej, udowodnić że jest to konto, na którym zbierane są pieniądze na wypłaty pracowników i takie konto zostanie odblokowane – niezależnie czy życzy sobie tego wierzyciel (takie są przepisy). Wiadomo, że CZD to nie „zwykły” dłużnik i takie „dogadanie się” powinno istnieć ale też powszechne jest, że wierzyciel chce swoje pieniądze jak najszybciej i nie jest normalne aby dłużnik wskazywał konta do zablokowania, bo zazwyczaj te nie wykazywałyby żadnych środków.

  • tomi

    Ale w zasadzie z tego tekstu, który przytoczyłeś bardziej wyłania się nie tyle krwiożerczość systemu (bo w końcu z pozostałymi komornikami CZD jakoś współpracuje i obie strony chyba potrafią rozmawiać) a bardziej niezrozumiała i bezsensowna postawa komornika.

    Gdy komuś zależy na odzyskaniu długu, musi pamiętać, że to jednak ta druga strona ma jego pieniądze. Gdyby CZD winne mi było złotówki, to zrobiłbym wszystko, żeby działało jak najdłużej i współpracowało wprowadzając możliwe oszczędności, zdobywało pieniądze. Jedyna gwarancja na oddanie długu.

    • Ray Grant

      To działa wyłącznie wtedy, kiedy jest jeden dłużnik i jeden komornik. Jeśli jest ich kilku, wtedy zaczyna się podżeranie na zasadzie „kto ściągnie szybciej”. Ale i wtedy wcale nie jest to gwarancją tego, że wierzyciel/bank będzie myśleć zgodnie z Twoją logiką, wszak lepsze 70% w garści (i 8% prowizji) niż czekanie na 100% nie wiadomo jak długo (i 0% prowizji).

  • wredny_widelec

    @ray

    Niestety, przez ostatnie pół roku było mało czasu na śledzenie blogów – uroki samozatrudnienia – wypadły wszystkie poza jednym, też czytanym sporadycznie. Mam nadzieję, że teraz sytuacja się poprawi, odkąd mnie instytut przygarnął na etat uzusowany (czego wszystkim w Nowym Roku życzę 😉