Przydatne porady dla osób z rakiem płuc!

(Przepraszam osoby, które rzeczywiście mają raka płuc.)

Przeczytałem przedwczoraj, że najlepszym antydepresantem są orzechy nerkowca, przyjmując je możemy odstawić antydepresanty, które nigdy nie będą nam już potrzebne. Linku nie będzie, bo nie będę tego reklamować. (Zrzut ekranu powyżej pochodzi z INNEGO artykułu na ten sam temat…) Tak więc poniżej zebrałem przydatne rady, które stosują się do każdej choroby, raka płuc wziąłem znikąd, w razie czego proszę podstawić dowolną inną chorobę.

  • Wiesz, też kiedyś paliłam i trochę kasłałam, ale wzięłam się w garść i przeszło.
  • A czy próbowałeś nie mieć raka?
  • Orzechy nerkowca! Jarmuż! Smoothie z brukselek co rano! Pij wodę z solą! Napoje izotoniczne! Mniej cukru! Woda bezglutenowa! Więcej zielonej herbaty! W ogóle nie pij herbaty! Tylko zielone warzywa! Tylko czerwone warzywa! Więcej mięsa, stek na wszystko pomaga! Bekon!
  • Dieta wegańska usuwa raka. Po prostu jedz tylko warzywa i owoce.
  • Dieta paleo usuwa raka. Po prostu jedz tylko mięso, ryby, nasiona. Jaskiniowcy nigdy nie mieli raka płuc!
  • Czy próbowałeś jogi?
  • Ból jest tylko w naszym umyśle. Zamiast morfiny – medytacja.
  • Leki przeciwbólowe są uzależniające. Nie ma potrzeby, żebyś brała jakieś uzależniające trujące piguły. (To usłyszała osoba mająca lat 84.)
  • Skoro o tym mowa, joga najlepiej działa o poranku, musisz tylko być boso, na trawie, najpierw medytacja, potem joga, na koniec smoothie z brukselek. Zaglądałaś na GOOP? Tam jest mnóstwo porad!
  • Cały ten rak siedzi tylko w Twoich płucach! („Depresja siedzi tylko w Twojej głowie!”)
  • Po prostu o tym nie myśl.
  • Ważne jest pozytywne nastawienie! Co rano wizualizuj sobie płuca bez raka.
  • Jeśli nie zdrowiejesz, to znaczy, że niewystarczająco kochasz Jezusa. Gdybyś kochała Jezusa bardziej, to byś wyzdrowiała.
  • Jeśli dostałeś raka, to znaczy, że niewystarczająco kochasz Jezusa. Gdybyś kochał Jezusa bardziej, to byś nie dostał raka.
  • Palenie szmalenie, moja znajoma ma koleżankę, która ma ciocię i znajoma tej cioci pali jak komin i ma 159 lat.
  • Nie podoba mi się Twój negatywizm. Ciągle tylko o chemoterapiach i innych naświetlaniach. Znam tybetańskiego mnicha, który przyrządza specjalne zioła. Olej szpital i przestań ciągle myśleć tylko o chorobie, pij ziółka, za tydzień będziesz jak nowa.
  • Leki tylko Cię trują. Nie bierz tego gówna.
  • Na YouTube jest filmik o tym, że raka leczy się marihuaną. Zamiast tych toksycznych zastrzyków i innych leków po prostu jeden dżoincik dziennie i będzie zdróweczko! Nie możesz palić? Pffffft. Skombinuj sobie olej z CBD. Nielegalne? No albo chcesz być zdrowy albo nie, ja Cię zmuszać nie będę…
  • Leżysz ciągle w tym łóżku z kroplówką. Pobiegałabyś co rano i zaraz by przeszło. Ruch to zdrowie!
  • Może powinieneś schuść. Może powinieneś zgrubść.
  • Co rano afirmacje sto razy. Przed lustrem. Leżysz w łóżku? Też problem, skombinuj sobie takie małe lusterko i afirmuj na głos. Inni pacjenci narzekają? Niech też afirmują, jak nie chcą, to znaczy, że chcą być chorzy.
  • Czy Ty w ogóle myślisz o rodzinie? Myślisz, że lubimy oglądać te twoje pigułki i słuchać tych jęków? Może byś się raz spytał jak się miewa ciocia Józia? Ciocia, wiesz, ona ma hemoroidy okropne, zaraz Ci wszystko opowiem i przestaniesz myśleć o tym swoim raku. Ciągle tylko „ja, ja, ja”.
  • Zawiodłeś mnie, myślałem, że kto jak kto, ale Ty się tak łatwo nie będziesz poddawać.
  • *po pięciu minutach opowiadania o hemoroidach* No i co, od razu Ci lepiej, prawda?
  • Co Ty w ogóle masz za prawo do narzekania? Dzieci w Afryce nie mają co jeść i też dostają raka!
  • Czytałaś „Sekret”? Trzeba sobie pozytywnie wizualizować i manifestować. Kosmos Ci pomoże. Jeśli ciągle tylko się martwisz, że jesteś chory, to nigdy nie wyzdrowiejesz. Manifestuj! Manifestuj!
  • Jakbyś poszedł do pracy zamiast tu leżeć w łóżku, to by Ci od razu było lepiej.
  • Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni!
  • Jeszcze się z tego będziesz śmiać, LOL.
  • Moja koleżanka Irma miała raka i już nie ma. Jeśli ona mogła wyzdrowieć, to każdy może!
  • Raka leczy się pozytywnym myśleniem. Jeśli nie myślisz pozytywnie, to już szykuj trumnę. No! Mam nadzieję, że pomogłam!
  • Dostałaś tego raka po to, żeby pokarać rodzinę (za grzechy).
  • Więc mówisz, że piszesz książki? Zobacz, jaki dobry materiał zdobywasz! I w tym szpitalu masz tyle czasu, pisz i się ciesz, że wypoczywasz.
  • Nasze myśli i modlitwy są z Tobą. Otwórz się na energię, którą otrzymujesz od Boga.
  • Czy pamiętasz, żeby pić dużo rumianku?
  • Każdy z nas ma problemy. Nie tylko Ty. Przestań być takim egoistą.
  • Jeśli czujesz się źle, tylko w Twojej mocy leży możliwość zmiany tego stanu. Przemyśl sobie moje słowa!

Oczywiście całość tej notki to zbiór wielu, lecz nie wszystkich rzeczy, jakie usłyszały osoby z depresją, często ja. Fragment o pisaniu książek też (nie, nie mam raka, ale też mi mówiono, że depresanci są super kreatywni i bardzo mi to pomoże w pisaniu).


Cenisz dobre dziennikarstwo?

Jeśli tak, to trafiłeś w złe miejsce, ale jeśli lubisz mojego bloga i chcesz zadbać o to, żeby i mi nie zabrakło niczego do czytania, rozważ skorzystanie z poniższego przycisku. Wszystkie uzbierane w ten sposób pieniądze wydam na książki. Książkodawcom serdecznie dziękuję! #stoserc



Więcej informacji, spis zakupionych dotychczas książek i lista książkodawców