Recenzja ksionszki Bezdomna oraz wyciągnięte wnioski

Zostałem dobitnie poproszony o zrecenzowanie książki „Bezdomna” pani Katarzyny Michalak.

Niestety, jestem człowiekiem bardzo zajętym, więc o recenzję poprosiłem swojego genialnego kuzyna Józia. Józio ma 7 lat, ale jest bardzo rezolutny, inteligentny, uczy się pisać wypracowania i jest w swojej klasie najlepszy w recytowaniu dyskografii Justina Biebera z pamięci. Tak więc uznałem, że poradzi sobie jakoś i nie pomyliłem się.

Poniżej recenzja. Ortografia i gramatyka oryginału została zachowana kupo tomności. UWAGA!!! SPOILERY!!! NIE CZYTAJ!!! SPOILERY!!! Okej, ostrzegłem.

*

„Zrecenzuj książkę Katarzyny Michalak ‚Bezdomna’ oraz przytocz wyciągnięte wnioski”

Na wstępie do mojej recenzji książki Katarzyny Michalak Bezdomna oraz przytoczenia wyciągniętych wniosków chciałbym powiedzieć isz książka podobała mi się bardzo. Gdyrz nie jest bardzo długa (148 stron) a to dobrze, bo można ją szybko przeczytać. Oraz tego samego dnia jeszcze pograć w Call of Duty.

W rozwinięciu mojej recenzji książki Katarzyny Michalak Bezdomna oraz przytoczenia wyciągniętych wniosków chciałbym powiedzieć isz książka zawiera wiele wątków życiowych. Poniewarz jest w niej wiele dramatów takich jak. Aborcja, morderstwo, pobicie, gwałt, bezdomność, horoba psychiczna, otyłość, alkoholizm, niewierność małrzeńska oraz studia z dziennikarstwa. Te wszystkie straszne rzeczy dzieją się jak w życiu, a to oznacza, że książka jest napisana dobrze i realicznie relainsty realsi prawdziwie.

Książka ma dwie bohaterki. Jedna jest chuda i bezdomna i nazywa się Kinga i ma mroczną tajemnicę. Druga jest gruba i dziennikarką i nazywa się Aśka i też ma mroczną tajemnicę, ale mniej mroczną. Wiemy o tym gdyrz poznajemy jej tajemnicę już około strony 30 a to znaczy, że nie jest tak źle. Tak mówi Ray, a on się zna. Jeszcze są bohaterowie męszczyźni, ale oni są wszyscy źli i należy ich określić mianem antybohaterów.

Z książki dowiadujemy się wielu warznych rzeczy o horobach psychicznych. Osoby z horobą psychiczną są niebezpieczne i tszeba uważać gdyrz nigdy nie wiadomo, kiedy zaatakują. Ale te osoby mają z tego powodu wyrzuty sumienia toterz ciągle chcą popełnić samobójstwo. Gdyrz wiedzą, że są niebezpieczne i mordują. Ale nie ze zła tylko z horoby. Dlatego wszyscy się ich boją. Ja terz się bałem ale na szczęście dobrze się skończyło i ałtorka wyjaśniła wszystkie tajemnice i potem się już nie bałem. Ray mówi że wiedział te wszystkie tajemnice już na samym poczontku ale ja myślę że on tylko tak udaje a naprawdę to nie wiedział.

Nauczyłem się terz wielu rzeczy o męszczyznach. My męszczyźni nie mamy serca i bez przerwy wykorzystujemy biedne kobiety. One wszystkie są głupie i sie same o to proszą, a my kierujemy się zwem natury. I to dlatego tak jest. Na szczęście ja nie mam jeszcze zwu oprócz Call of Duty i mam nadzieję że nigdy mi nie przyjdzie, gdyrz to okropna rzecz i prowadzi do aborcji cionż i morderstw i horób psychicznych. Na szczęście w ksionszce jest niewielu męszczyzn bo tylko trzej i pan doktor ktury się nie liczy, więc nie kończy się aż tak źle jak by mogło gdyby był pułk wojska.

Reasumując lektura książki Katarzyny Michalak Bezdomna niesie ze sobą wiele nauk oraz pomaga nam przejść przez meandry życia suchą nogą mimo że inni ludzie wokoła nas są źli i głupi.

Na zakończenie mojej recenzji książki Katarzyny Michalak Bezdomna oraz przytoczenia wyciągniętych wniosków chciałbym przytoczyć moje wyciągnięte wnioski. Są ich trzy. Wniosek jeden: wszyscy męszczyźni są źli, a kobiety są głupie. Wniosek dwa: horoby psychiczne są niebezpieczne i tszeba się ich bać. Wniosek trzy: wszyscy rodzice są podli i toksyczni z wyjątkiem tych niepodłych ale ich jest mało. Aha: no i grube kobiety tzw. wielorybice są głupie i złe, ale dla nich jest jakaś nadzieja choć nie na schudnięcie.

  • Dziewanna

    no paczpan, a niedalej jak wczoraj czytalam o AutorKasi jak to podiwanila grafiki ludziom z deviantartu a potem sie gupio wykrecala sianem. Teraz ma nowe arty, miodne. tu linka do wpisu polecam bo pani kiciputek miewa przyjemne wrzuty.

    P.S. Dzien dobry, lurkam cie od czasow heteroseksualisci ale wrodzono-nabyta niesmialosc przeszkadza zazwyczaj dac glos. Pracuje nad tym.

  • Dziewanna

    P. P. S. no i link oczywiscie wzial i sie zapomnial wkleic: http://kiciputek.blogspot.co.uk/2013/06/ogien-cycki-jednorozce-i-prawa-autorskie.html

  • Dziewanna

    tez tak mam. Dlatego unikam robienia postepow.

  • Łiiihihihihihi! Kuzyn Józio ma u mnie czekoladę, a nawet trzekoladę 😀

    • lenistwo

      I u mnie też 😀

  • Leleth

    Damyt, przez Ciebie sprawdziłam dyskografię Biebera…
    PS Pozdrów Józia. Czekam z zapartym tchem na jego dalszą twórczość.

  • Tindril

    Piękna recenzja, zaiste.Talent pisarski jest u Was najwyraźniej rodzinny 😉
    Nie czytałam tego wspaniałego dzieła, niemniej mam za sobą lekturę „Gry o Ferrin”. Przypuszczam, że to powieść na równym poziomie. Twojemu kuzynowi z pewnością się spodoba 🙂

  • Jak mawia młodziesz – to jest MEGA. XD Ray, przekaż proszę kuzynkowi, iż ma ode mnie najnowsze Call of Duty na gwiazdkę.

  • Odwodnik

    Znęcanie się nad dziećmi to przestępstwo. Biedny Józio, czymże sobie zasłużył na taką karę?

  • Tutaj chyba narobie najmniej bałaganu 🙂 Dziękuję, że do mnie wpadłeś – strasznie to było miłe, zwłaszcza że Twoje blogi były jednym z czynników, który pomógł mi w identyfikacji moich własnych problemów (bo czytam od czasów heteroseksualnych, tylko nieśmiałym człowiekiem jestem ;)).
    A co do blogspota, cóż – byłam akurat zalogowana, jak wróciłam z uroczego spotkania z czarującą AutorKasią. Więc tak jakoś wyszło 😉

    A na zakończenie bardziej na temat, skoro już się zebrałam, żeby przemówić – Józio idealnie oddał przesłanie tego epickiego dzieła – więc Józio ma u mnie czekoladę. Czy co tam chce 😉

  • Pingback: Recenzja ksionszki A komu czasem nie odbija oraz wyciągnięte wnioski()

  • rysia

    Wróbelki ćwierkaja Ze AutorKasia zajumała tym razem nie grafike ale pomysł na ksiązke „kwiatowo zapachowa” . Bedzie sie działo?