Trochę polit-emo

Na wstępie: wstęp.

Swoje zdjęcia postanowiłem publikować z pewnego konkretnego powodu. Powód ten nazywa się ‚stereotypy’ i niestety w charakterze schorzenia przydarza się ludziom zupełnie niekiedy sensownym. Stereotyp geja znamy (a jeśli nie, Dama Kier nam go przybliży) — wiotkie stworzonko o piskliwym głosie i drżących nadgarstkach, zajmujące się fryzjerstwem, z odbytu wystają mu pióra, a z czoła przyklejony na stałe sztuczny penis. Penis nie odlepia się, gdyż botoks, makijaż i tym podobne zabiegi zapewniają, że gej wygląda na lat 17 aż do śmierci w związku z zaawansowanym AIDS w wieku lat 38. W międzyczasie gej zalicza kilka setek partnerów rocznie, rzecz jasna łapiąc przy tym wszystkie możliwe choroby przenoszone drogą płciową, a na wieść o tzw. monogamii wstrząsa się z obrzydzeniem i biegnie czym prędzej obrażać uczucia religijne.

Jak to ze stereotypami bywa, w pewnym stopniu stereotypowy opis geja odpowiada prawdzie. W pewnym stopniu. W pewnych przypadkach. Są tacy, którzy mają piskliwy głosik. Są tacy, którzy używają botoksu. Są tacy, którzy zaliczają kilkuset partnerów rocznie. Niestety, te trzy grupy nie są tożsame nawet między sobą, a co dopiero z ogółem osób homoseksualnych. Gdyby dało się tak prosto kategoryzować ludzi, należałoby założyć, że wszyscy heteroseksualiści zdradzają żony, gdyż istnieje Tiger Woods; wszyscy heteroseksualiści są księżmi, gdyż istnieje ojciec Rydzyk; wszyscy heteroseksualiści są scjentologami, gdyż istnieje Tom Cruise… ooops… za daleko się posunąłem 😉 (note to self: uważać z wyrazem „posunąłem”).

Owszem, my geje (pozwalam sobie na użycie wyrazu „my”) różnimy się nieco od Was, heteroseksualistów. Głównie tym, że zakochujemy się w osobach tej samej płci. Nie w kozach, owcach i świerszczach, jak mniema poseł Suski, nienauczony w przedszkolu odróżniać dorosłego człowieka od kozy. W innych dorosłych ludziach. Czasami jesteśmy w związkach szczęśliwi, czasami nie. Czasami wierni, czasami nie. Czasami jest nam dobrze, czasami źle. Zupełnie jak ludziom, rzekłbym frywolnie, gdybym był posłem Suskim. Czasami mamy brodę, czasami mamy długie włosy, czasami jesteśmy fryzjerami, czasami kowalami, czasami zaś bezrobotnymi. Zupełnie jak ludzie, Funky.

Tymczasem znany insektolog Stefan Niesiołowski daje wyraz własnym fobiom, lękom nocnym i strachom:

A czy w tej kadencji Sejmu uda się przegłosować ustawę o związkach partnerskich? 

– Nie ma szans. Może niektóre ludzkie sprawy, pozwalające ułatwić życie w codziennych problemach. Na ogół lesbijki kojarzą nam się z demoralizacją

Nam, znaczy królowi Niesiołowskiemu?

ale jakiś czas temu podeszła do mnie nobliwa pani, która powiedział mi że nie mogła pochować kobiety, z którą wspólnie mieszkała. Tego typu rzeczy powinny być zmienione.

No właśnie! Żeby tak nobliwa pani mieszkała z drugą kobietą! ESCANDALO!!! Tego typu rzeczy powinny być zmienione!

 Na szczęście Pan Bóg uchronił mnie od tego typu inklinacji, ale rozumiem takie ludzkie sprawy jak pochowanie bliskiej osoby, czy przepisanie spadku, ale nie idiotyczne love parade.

Ale w ogóle skąd się wzięło Love Parade, które jest imprezą heteroseksualistów (rzecz jasna nie tylko, ale nie jest stricte imprezą LGTB) organizowaną w Niemczech? Takie nagłe wstawianie ‚love parade’ w kompletnie niezwiązanym z owym Love Parade zdaniu to objaw manii, panie Stefanie, kowadło kuźnia palenisko, to się leczy.

– Czyli nie jest pan już przeciwnikiem związków partnerskich? – Jak słyszę same słowa: ‘związki partnerskie’, to już jestem przeciwko.

A ja jak słyszę same słowa ‚poseł Niesiołowski’ to już jestem przeciwko, ale niestety mój sprzeciw swoje, a życie swoje 🙁

Nie poprę związku dwóch homoseksualistów, którzy chcą na zasadzie umowy tworzyć małżeństwo sprzeczne z konstytucją.

Jezu, jezu (nieczyt.) Jakie małżeństwo? Jakie sprzeczne? Jakie z konstytucją? Czy pan w ogóle słucha zadawanych pytań? I czy zdaje sobie pan poseł sprawę z tego, że homoseksualiści będą złośliwie zawierać związki NAWET MIMO BRAKU POPARCIA POSŁA NIESIOŁOWSKIEGO?

Zapomnijmy o ślubach homoseksualistów w Polsce. Tego PO na pewno nie poprze. Ale o sprawach w obszarze ludzkim powinniśmy rozmawiać. Starsza pani ze łzami w oczach uświadomiła mi, że są sprawy o których możemy nawet nie wiedzieć. 

MUJBORZE — my możemy nawet nie wiedzieć, że obrzydliwe zboczone lesby gnieżdżą się dwie naraz w jednym mieszkaniu!11!!!

W sprawach pochówku, informacji w szpitalu, spadku itd., powinniśmy rozmawiać i zgodzić się na ustępstwa. Trzeba ludziom pomagać, a nie uprzykrzać im życia. Nie można dyskryminować ludzi 

…i już prawie brzmi, jakby mu mania przeszła, gdy WTEM…

ale PO nigdy nie zgodzi się na obśliniających się mężczyzn przebranych za kobiety na platformach samochodowych.

Panie pośle insektologu. Ja rozumiem. Mało jest być może homoseksualnych muchówek (Diptera) mieszkających razem i tworzących związki homoseksualne. Niemniej jednak jestem przekonany, że w żadnym z trzech projektów ustawy o związkach nie ma NIC o platformach samochodowych, NIC o mężczyznach przebierających się za kobiety i NIC o obślinianiu się (czy muchówki się obśliniają?). Przysięgam, że tam są same nudy. O zamieszkaniu, o podatkach, o pogrzebach, o prawach i obowiązkach (w projektach bardziej radykalnych). O zgrozo, być może pojawi się pomysł, żeby wspomnieć… ESCANDALO… o miłości.

Bo związki są ogólnie rzecz biorąc nudne. Jest pan żonaty, więc powinien pan o tym wiedzieć, a jeśli nie, proszę spytać Ludwika Dorna, jako posiadacz trzech żon, każdej z których przysięgał wierność do grobowej deski, z pewnością wiele o tym panu powie. Związki to wspólne rozliczanie podatków, kupowanie garnków, gotowanie, pranie, sprzątanie, kłótnie o to, kto wyrzucił śmieci, a kto zapomniał odebrać magiel, kto nie wywiesił prania, kto nie zamyka deski klozetowej, kto zostawił brudny kubek na stole. Związki to dzieci, firanki, dywany, kanapy, garnki, zakupy, zmywanie i prasowanie. Nigdy w życiu nie słyszałem o związku osób dowolnej płci, który to związek potrzebowałby do istnienia platformy (O ZGROZO!!! PLATFORMY!!!) samochodowej, albo funkcjonowałby wyłącznie podczas Love Parade. Gdyby takowy związek-dziwadło powstał, nie potrzebowałby żadnej ustawy, ponieważ nawet my, homoseksualiści na ogół mamy tyle taktu, żeby nie umierać natychmiast po zawarciu związku, zaraz na PLATFORMIE i potrzebować zgody rodziny na pogrzeb partnera; nawet my nie jedziemy PLATFORMĄ po odbiór listu poleconego i nawet my nie używamy PLATFORMY podczas wypełniania PIT-u.

A co do PLATFORMY i obśliniania: owszem, niektórzy z nas raz do roku jeżdżą platformami i się obśliniają. U nas w Amsterdamie nazywa się to Gay Pride i przyciąga miliony turystów płci obojga, którzy patrzą na to z zachwytem, robią mnóstwo zdjęć, a potem wracają do domu i na fotkach mają katedrę, coffeeshop, gay pride i łabędzia płynącego kanałem. Czyli rzeczy nietypowe, lecz interesujące, nikomu nierobiące krzywdy i generalnie łatwe do ominięcia, jeśli ktoś akurat woli na fotkach mieć coś innego. Osobiście nigdy nie byłem na PLATFORMIE, obślinić innego mężczyznę kilka razy mi się zdarzyło, ale żaden związek się z tego nie zalągł. A nawet jeśli, to potrzebuje pan lepszych argumentów niż „ja tego nigdy nie poprę!!!” żeby mi udowodnić, że byłoby to rzeczą złą.

  • walę łbem w posadzkę, za inteligentne pokazanie głupoty polityków. Z posłem Niesiołowskim kojarzą mi się dwa obrazki koszulka z naszym sejmem i podpis pod obrazkiem „niezły wy macie burdel w tym archeo” i drugi obrazek człowiek na przeciwko szympansa, który mówi do człowieka istnieje 400 gatunków, u których zauważono zachowania homoseksualne i jeden z zachowaniem homofobicznym”
    Pozdrawiam

  • Zupełnie jak ludzie, bez żadnej różnicy 😉

  • „400 gatunków, u których zauważono zachowania homoseksualne i jeden z zachowaniem homofobicznym”

    Z tym tekstem kojarzy mi się inny. „Rozumiem że przeprowadzałeś wywiady z homoseksualnymi chomikami i powiedziały ci że nie czują się dyskryminowane”.

  • Zapomniałeś jeszcze o księdzu Terlikowskim i jego żarcikach o zoofobii w odniesieniu do słusznie zgłoszonego wniosku Palikota o ukarania (p)osła Susła za jego superzaczepiste żarciki w trakcie przemowy Biedronia.
    A co do związków i platform, to ja tam się panu Niesiołowskiemu nie dziwię. Przecież każdy prawdziwy katolik wie, że WY tak tylko teraz udajecie grzecznych, że niby związki partnerskie, potem będziecie chcieli małżeństw, ślubów kościelnych, więzienia i reedukacji dla homofobów, terapii korekcyjnych dla adoptowanych dzieci jeśli okażą się nie dość homoseksualne i w ogóle sodomia i gomoria, a heterycy będą prześladowaną mniejszością, ukrywającą pokątnie Całun Turyński. Sam Terlikowski to przepowiedział!

  • Ty tak tylko mydlisz oczy miłością, prasowaniem, kłótniami o kubek i innymi pituPITami. Wszyscy wiedzą, że jak tylko się dowiesz w szpitalu, czym karmić współspacza po wycięciu wyrostka (phi, „wycięciu wyrostka”! kiedyś mówili na to adidas) i kupicie sobie na spółkę mieszkanie, to zaraz potem otworzycie hodowlę małych gejów, wyrwanych z katolickich rodzin, którym będziecie puszczać pornole zamiast dobranocek. I to wszystko za nasze podatki.

  • @Zajączek Niesiołowski jest jednym z wielu przykładów polskich polityków trawionych dziwnymi obsesjami i postrzegających WSZYSTKO przez filtr tychże. Pewnie do tej pani, co żony pogrzebać nie mogła też coś powiedział miłego o love parade.

    @chakravant A faktycznie, zapomniałem o Terlikowskim.

    @chakravant @verni.observateur Mi się najdziwniejsze wydaje coś innego. Oturz Niesiołowski i jemu pokrewni twardo twierdzą, że osoby homo niczego nie robią, tylko uprawiają seks na platformach. To w takim razie po cholerę nam niby związki partnerskie? Przecież seks na platformach możemy uprawiać i bez związków, HIVa łapać tak samo, żadna rejestracja i żadne dodatkowe prawa nam do tego nie są potrzebne. To trochę tak, jakby oni się uparli utrzymać stan, w którym jedyne prawa osób LGTB w Polsce to prawo do uprawiania seksu — po to, żeby twierdzić stanowczo, że osoby LGTB nic nie robią oprócz uprawiania seksu. „Po co im związki? Oni nawet nie zawierają związków, więc nie pozwalajmy im na zawieranie związków!” Trochę jak dowcip o Jasiu, co dostał skrzypce bez strun, a jak się nauczy grać, to dostanie struny.

  • @navaira
    Przecież tłumaczę, że to dlatego, że homo chcą zrobić sobie ze świętej instytucji małżeństwa śmichy chichy. Nie będą wierni, będą się po platformach puszczać (serio, ktoś kiedyś tak publicznie, na widoku? To się chyba nie „homoseksualizm” nazywa tylko jakoś inaczej), a potem będą adoptować dzieci, zabronią mówić „mama” i „tata”, wychowają na pedałów i będą gwałcić.
    Stąd sprzeciw.
    W praktyce to sam chyba najlepiej wiesz czemu jest sprzeciw i czemu jedyne, na co można liczyć, to to, że pewnego dnia osoby pokroju panów Niesiołowskiego czy Suskiego będą w parlamencie stanowić nieistotną mniejszość (bo na całkowite ich zniknięcie nie ma co liczyć).

  • Hm, zgodnie ze stereotypem, najwięcej gejów jest chyba w Azji, gdzie zakładają boysbandy i mają kupę piszczących fanek…

  • Pomyślałby kto, że „homolobby” walczy o jakiś program dopłat rządowych „Rodzina na Platformie”. Albo namawia Niesiołowskiego, zeby szedł do wyborów pod hasłem „Platforma platformom”. Lesbijki mogą być nobliwe, gdyż nie wymyśliły się wczoraj. Odkrywca, psia mać.

  • poglądy pana Niesiołowskiego ewoluują. zupełnie jak u ludzi. zresztą cały świat idzie z postępem, nawet klechy:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10978840,Ksiadz_zrobil_dziecko_17_latce_i_kazal_usunac_ciaze.html

  • Ray, natrząsanie się z homofobii Niesioła to jak kopanie leżącego, zabranie dziecku lizaka (tfu, co ja piszę, jakie dziecko, jaki lizak???), generalnie jesteś złym człowiekiem 😉

  • watashi79 – autentycznie mnie zemdliło, jak to rano przeczytałam. Biedna dziewczyna :/ Bo kto w oczach tego miasteczka będzie pomiotem piekieł? Chłop co musi bo się udusi, choćby i ksiądz, czy kurwa oraz morderczyni dzieci? Mam złe przeczucia.

  • Ja tu z innej beczki: no ofkors, że muchówki się obśliniają. Oraz kują (w Pacanowie chyba), stąd rozumiem Twoje zainteresowanie muchami, ha (oraz panem N.) 🙂
    Za wikipedią o Diptera:” Narządy gębowe w zależności od pobieranego pokarmu: kujące, liżące, gryzące lub ssące.”

  • no i on jest taki nudny, ten Niesioł! ja sobie cenię trolli z klasą, taki JKM np. – tam jest jakaś Myśl, koncepcja wszechświata, słowotwórstwo, Literatura! a u Niesioła? Niesioł nawet nie lubić nie potrafi, a jego niechęci do kolegi Jarosława nawet nie da się interpretować zbyt ciekawie… chociaż akurat „Na szczęście Pan Bóg uchronił mnie od tego typu inklinacji” to ciekawe zdanie.

  • No i to jest navaira w mojej ulubionej formie 🙂

  • Oraz względem Niesiołowskiego: once in ZChN, always in ZChN.
    Tfu.

  • istnieją nawet muchówki modyfikowane genetycznie tak, że oddają się orgietkom między samcami 🙂
    Za Jennifer Terry z „‚Unnatural Acts’ in Nature: The Scientific Fascination with Queer
    Animals”: „Ward Oldenwald and ShangDing Zhang of the National Institutes of Health (NIH) by transplanting a single gene into male Drosophila, had caused them to display homosexual behavior.”
    w zasadzie to były biseksualne bardziej, ale według niektórych klasyfikacji Drosophila może mieć do 4 płci.

  • @cyborgmonkey No to teraz rozumiem Niesiołowskiego w całej rozciągłości. Musiał biedny te orgie na platformach w wykonaniu muchówek opisywać i trauma mu została na całe życie 🙁

    @szprota Nie da się ukryć. Lubię to wytykać tym, którzy twierdzą, że PO wcale nie jest partią pro-kościelną.

    @8jola8 Kłaniam się, kłaniam 🙂

    @lucette_nader Ja u JKM klasy nie widzę, głównie pogardę i przekonanie o swojej niezwykłości zesłanej z niebios przez Pana Boga osobiście w złotej kopercie. Jakoś tak jest, że większość prawicy rzadko miewa poczucie humoru, chyba, że oczywiście uznać teksty Suskiego o zoofilii za zabawne.

    @sporothrix Kujące narządy gębowe? To brzmi boleśnie 🙁 Tak gębą w rozgrzane żelazo z rozmachem…?

    @klezmatics Myślałem, że to, że ja jestem złym człowiekiem dawno już ustaliliśmy 🙂

    @nowokaina Tego stereotypu nie znam 🙁 Czy mowa może o Tokio Hotel?

    @chakravant Ale przecież niemal wszyscy homoseksualiści są dziećmi par heteroseksualnych, niemal wszystkie rozwody mają miejsce w przypadku par heteroseksualnych, więc kto tu źle dzieci wychowuje i śmichy sobie z instytucji robi? 😛 Ja bym im zabronił brać ślubów, a opornych rozwiódł przymusowo. (PANIE STEFANIE TO JEST DOWCIP, PROSZĘ MNIE NIE CYTOWAĆ W SEJMIE)

  • @Sporothrix
    #ludziektórzy czytają polską wikipedię i to jeszcze ty, szanowany naukowiec zza oceanu… Ale podziwiam cię, mój system korekty na linii oko-CPU pewnie by przerobił na „kłujące” i bym przegapiło taką interesującą litrówkę…

    @navaira
    Suski jest zabawny. Mniej więcej tak jak wzięcie rozpędu i przywalenie z bańki w ścianę, ten sam poziom subtelności. Niektórych to śmieszy (np. znajomego trzylatka).
    A co do par heteroseksualnych, to owszem, masz rację, ale tylko częściowo. Bo rozwiązaniem jest raczej ograniczenie praw gówniarstwa, by ojciec mógł im pasem zboczenia z d* wybić, no i oczywiście zakaz rozwodów. To ostatnie ma też aspekt praktyczny, bo nie tworzy się rozbieżność między stanem cywilnym a „kościelnym stanem cywilnym”, gdzie małżonkowie są do końca życia. A jak wiadomo, boskie prawo powinno mieć prymat nad świeckimi bzdetami.

  • @navaira: Raczej chodzi o to, że typowy zespół j-rockowy wygląda mniej więcej tak: 94.img.v4.skyrock.net/940/pinkjrock/pics/1540133946.jpg, czyli składa się z androgynicznych nastolatków płci męskiej ucharakteryzowanych tak, że kiedyś myślałam, że wszyscy j-rockowcy to kobiety. A jak wie każdy Prawdziwy Polak, każdy androgyniczny emo-nastolatek jest gejem, ergo w Azji roi się od gejów…

  • U mnie link Nowokainy się nie otwiera, więc dorzucę własny: sharelike.me/image/pics/VersaillessongPics1xJ9ugdU8coUMpM.jpg

  • Czy ta śliczna ruda to też jest gej? 🙂 No proszę, kto by pomyślał, że my geje tak wyglądamy.

  • @navaira, ta śliczna ruda po prawej jest facetem, ale czy gejem, to ci raczej nie powiem. Japońscy artyści mają zwykle zakaz posiadania życia prywatnego, a jeśli już jakieś mają, to zwykle zbudowane pod publikę. W każdym razie mają więcej piszczących fanek niż Harrison Ford i Hugh Jackman razem wzięci 🙂

  • Ciekawostka w kwestii muchówek – gdy po raz pierwszy mapowano geny robiono to na muszkach owocowkach. Samce ktorym wylaczone pewne elementy genomu tracily wlasciwe poczucie czasu, zainteresowanie samicami, a na koniec stawaly w rzadku, lapaly sie za odwloki i chodzily po spirali az do smierci. No Gay Parade jak nic 🙂
    Jak kogos zainteresowal temat polecam poczytac o pracach Thomasa Morgana.