Pół mojego życia to tęsknota. Mam wrażenie, że to bardzo polskie.
Znajduję się w tej chwili w raju. Raj, którego mały fragment widać na zdjęciu, jest dziełem dwóch moich przyjaciół, bo raje nie robią się same i ktoś je musi stworzyć. Za cztery godziny mamy pociąg do prawdziwego życia, w którym czekają rachunki, zepsuty twardy dysk, który serwis od trzech tygodni „testuje”, dalsza część przeprowadzki i przygotowywania mieszkania do sprzedaży, dużo roboty, dużo ludzi. Tutaj jest nas czterech, a dzisiaj w szczególności jestem sam, podczas gdy Zbrojmistrz rąbie drwa, a moi przyjaciele upychają drewno tam, gdzie powinno się znaleźć. Swoją część pracy odwaliłem sam, przy czym praca polegała na operowaniu piłą spalinową, więc jeśli ktoś mnie zna, to wie, że nie musiałem się przesadnie zmuszać.




