Spoiler alert: jest tak sobie.
We wrześniu 2015 – jeśli dobrze pamiętam, dawno to było – uszkodziłem sobie plecy. Wraz z czterema gościami podnieśliśmy ciężki mebel z IKEA, po czym pan obok mnie upuścił swój róg, a ciężar pociągnął mnie w dół. Zrobiło mi się ciepło i wiedziałem, że będzie bolało. Miałem rację. Następnego dnia ból był trudny do zniesienia. Dwa razy miałem naderwany mięsień w plecach i mijało po tygodniu, więc uznałem, że nie ma się co przejmować. Gdy po dwóch tygodniach ból nie znikał, wybrałem się do internisty, który zdiagnozował naderwanie mięśnia, zgodnie z moimi przewidywaniami, i zapisał mi Tramadol (w Polsce chyba Tramal), środek przeciwbólowy na bazie morfiny. Po czterech tygodniach ból nadal się utrzymywał, więc dostałem więcej Tramadolu.



